Chcieliśmy wynająć biuro aby zwiększyć wydajność pracy Fundacji. Gdy już znaleźliśmy interesujący lokal, odmówiono nam możliwości najmu. Powód? Strach przed bronią palną!

Dla jasności – nie planowaliśmy budowy magazynu uzbrojenia. W ogóle nie planowaliśmy przechowywać tam żadnej broni a jedynie komputery, drukarkę i inny sprzęt biurowy, co wyraźnie zaznaczyliśmy. Nie zamierzaliśmy też przyjmować interesantów. Poszło wyłącznie o to, że zajmujemy się tematem broni. Oto wiadomość jaką otrzymaliśmy w tej sprawie:

“Z myślą o naszych innych najemcach i ich klientach niestety musimy zrezygnować z oferty najmu lokalu dla Pana Fundacji. Obawiamy się, że Pański typ działalności może nie współgrać z innymi w budynku m.in. z przedszkolem i żłobkiem. Pozdrawiam i życzę powodzenia.”

Nie mamy o to pretensji do właścicieli. Doskonale rozumiemy ich postawę i sposób myślenia, który jest powszechny w naszym społeczeństwie. I właśnie dlatego działa Fundacja Ad Arma.

Broń palna to dla wielu Polaków magiczne, grzmiące kije, od których należy trzymać się z daleka. Skrajnie niebezpieczne przedmioty, których lepiej nie dotykać i w ogóle nie mieć z nimi kontaktu. Już samo wyrażenie “broń palna” wywołuje strach, niezależnie od tego w jakim kontekście zostałoby użyte. I to pomimo faktu, że na gruncie języka polskiego słowo “broń” kojarzy się przecież pozytywnie – jako coś przeznaczonego do obrony.

To efekt wieloletniej propagandy oraz konsekwentnych działań politycznych, których celem jest zarówno mentalne jak i praktyczne rozbrojenie Polaków. Procesy te zaczynają się już u małych dzieci (zwłaszcza chłopców), którym coraz częściej nie pozwala się na zabawę z użyciem plastikowych atrap broni. Kolejnym pokoleniom wmawia się, że broń to atrybut przysługujący jedynie szczególnie wybranym, wyspecjalizowanym jednostkom i szkodliwy w rękach pozostałej części społeczeństwa. Sprzyjające rozbrojeniu media w sensacyjny sposób donoszą o kolejnych “strzelaninach”, pod którymi rozumieją zarówno porachunki gangów jak i użycie XIX wiecznego pistoletu czarnoprochowego we własnej obronie, przez co u odbiorców zaciera się prawdziwy obraz sytuacji.

W konsekwencji, zamiast zwykłych przedmiotów i nauki bezpiecznego ich użycia zgodnie z przeznaczeniem, mamy owiane aurą tajemniczości i strachu narzędzia zbrodni, których należy się wystrzegać.

Fundacja Ad Arma powstała m.in. po to, aby przełamać ten niezwykle szkodliwy stereotyp. Posiadanie broni i wychowywanie do jej posiadania jest kluczowe dla budowania właściwie ukształtowanego społeczeństwa. Przyczynia się do budowy skutecznych sił zbrojnych i pozwala wziąć odpowiedzialność za życie swoje, swoich najbliższych i postronnych osób zagrożonych napaścią.

Kilka wieków temu broń w rękach Polaka oznaczała, że wszyscy w okolicy są bezpieczniejsi i, co ważne, każdy w Polsce mógł mieć tę broń bez względu na stan społeczny, ale również pochodzenie etniczne czy też religię. Działamy na rzecz przywrócenia tego standardu dzisiaj. W tym celu kontynuujemy poszukiwania biura, które bardzo pomoże nam w codziennej pracy i z pewnością pozytywnie wpłynie na jakość produkowanych przez nas treści (raporty, komentarze, nagrania video itp), służących przywracaniu właściwego wizerunku broni oraz prawa do jej swobodnego posiadania. Liczymy w związku z tym na Państwa pomoc.

Zachęcamy do comiesięcznego wsparcia, które pozwoli nam pokryć nie tylko kosz najmu ale również zaplanować cały nasz budżet. Mamy wielu fanów i sympatyków. Wystarczyłoby, że ok. 30 osób zadeklaruje regularne wpłaty w wysokości 50 zł, a uda się utrzymać finansowanie biura bez negatywnego wpływu na inne projekty Fundacji, m.in. nowy raport dotyczący jednego z kluczowych aspektów funkcjonowania Sił Zbrojnych RP, którego szczegóły przedstawimy już wkrótce.

https://adarma.pl/wesprzyj/

Każdy Polak powinien mieć możliwość swobodnego dostępu do broni palnej aby bronić siebie, swoich bliskich lub osób postronnych. Niestety, w naszym społeczeństwie wciąż dominuje przeświadczenie, że broń jest wyłącznie zagrożeniem. Zmiana społeczna wymaga nieustannej pracy, w której z pewnością pomoże nam biuro. Mamy nadzieję, że wkrótce je znajdziemy.