aktualności

Kolejny raj na ziemi?

18/06/2025

Policja stanu Zachodnia Australia świętuje osiągnięcie „kamienia milowego” w walce z posiadaniem noży – przeprowadzono ponad 50 000 ulicznych skanów obywateli w przeciągu roku. Z kolei stan Queensland rozszerzył właśnie uprawnienia policjantów do skanowania każdej osoby w miejscu publicznym bez nakazu.

Jak podaje portal Wamn News: „od czasu wejścia w życie nowego prawa w ubiegłym roku, policja Australii Zachodniej pomyślnie przeprowadziła ponad 50 000 skanów w poszukiwaniu narzędzi z ostrzami. Stanowe przepisy zezwalają policji na przeprowadzanie takich losowych, nieinwazyjnych skanów ludzi w poszukiwaniu broni z ostrzami, takiej jak noże, w wyznaczonych do tego strefach Knife Wanding Areas. Skany te przeprowadzane są przy użyciu ręcznych wykrywaczy metalu (…) Policja przypomina, że za nielegalne noszenie noża grozi kara grzywny w maksymalnej wysokości 36 000 dolarów i trzech lat więzienia. Taka sama kara obowiązuje, jeśli ktoś nie zastosuje się do poleceń policji i odmówi skanowania lub nie odda policji wykrytego przedmiotu. W prawie istnieją przy tym tzw. „ważne wymówki” (lawful excuses), które chronią przed karami osoby mające ważne powody do tego, aby nosić przy sobie nóż. Jednak, jak przypomina policja stanu Australia Zachodnia, samoobrona nie należy do takich „ważnych wymówek”.

Portal The Guardian informuje natomiast, iż w środę 11 czerwca australijski stan Queensland rozszerzył uprawnienia policyjne dotyczące poszukiwań noży. Od teraz funkcjonariusze tego stanu mogą skanować każdego człowieka w przestrzeni publicznej bez nakazu. Guardian wskazuje przy tym na wypowiedzi ekspertów, którzy krytycznie odnoszą się do zmian, gdyż w ich przekonaniu mogą one mieć charakter „dyskryminacyjny”. Zdaniem cytowanej przez portal ekspertki, najgorszym scenariuszem byłoby wykorzystanie nowego prawa jako „kolejnej formy inwigilacji i nękania osób, które już są nagminnie inwigilowane”. Wśród takich osób ekspertka wymienia m.in. osoby pochodzenia aborygeńskiego, bezdomnych oraz osoby z problemami psychicznymi, które są widoczne na ulicach. Tego typu osoby już wcześniej były skanowane przez policję pomimo swoich zwykłych zachowań (non-offending behaviours) takich jak przebywanie razem w grupach. Zdaniem ekspertki istnieje ryzyko dalszego potęgowania „stereotypów i dyskryminacji”.

Komentarz Fundacji Ad Arma:

A co z „dyskryminacją” zwykłych, praworządnych obywateli, którym odmawia się możliwości obrony w przypadku napaści oraz zagrożenia ich życia?

Tego na Zachodzie wiele osób już nie dostrzega. To efekt wieloletniej indoktrynacji, która powoduje zaczadzenie umysłów ideologią oraz oderwanie od rzeczywistości. Dzięki temu coraz szybciej domyka się system, a jednym z celów tego procesu jest posiadanie przez władzę całkowitego monopolu na posiadanie broni oraz używanie siły. Teoretycznie samoobrona wciąż jest legalna. W praktyce skuteczna obrona własnego życia jest często niemożliwa, gdyż zabronione jest posiadanie i noszenie przy sobie narzędzi, które mogą skuteczną samoobronę umożliwić. W związku z tym, w przypadku napaści pozostaje jedynie wykonanie połączenia na numer alarmowy i czekanie na policję, która na miejsce zdarzenia przyjedzie długo po fakcie.

Obywatele, będący suwerenami w liberalnej demokracji, zostali sprowadzeni do poziomu bydła w zagrodzie nadzorowanego przez swoich ministrów (łac. minister – sługa, pomocnik).

Zakazy noszenia noży oraz przepisy umożliwiające skanowanie ludzi zostają wprowadzone w kolejnych krajach m.in. w wyniku aktywizmu podejmowanego przez rodziny ofiar ataków nożami. Tak było w Wielkiej Brytanii oraz w Australii, gdzie na rzecz zmian prawa działa fundacja założona przez rodziców 17-letniego chłopaka, który kilka lat temu został zamordowany nożem, gdy wraz z kolegami został napadnięty na ulicy przez grupę agresywnych nastolatków. Receptą na powstrzymanie tego typu zbrodni ma być odebranie wszystkim ludziom prawa do noszenia broni i możliwości skutecznej samoobrony.

To po prostu komunizm w praktyce. Klasyczni komuniści chcieli równości materialnej wszystkich ludzi. „Równość” tę osiągnięto w ten sposób, że bogatych zamordowano i odebrano im własność, a biednym uniemożliwiono bogacenie się. Miał być raj na ziemi. Podobną mentalność mamy w przypadku dostępu do broni. Celem współczesnych komunistów jest ustawowe zakazanie wszelkiej przemocy oraz odebranie wszystkim ludziom narzędzi, które mogą służyć do ewentualnej samoobrony. Ma być kolejny raj na ziemi…

Tymczasem złego człowieka z bronią może powstrzymać tylko dobry człowiek z bronią. Dlatego Fundacja Ad Arma działa na rzecz przywrócenia w Polsce powszechnego dostępu do broni, aby każdy miał swobodny dostęp do skutecznych narzędzi samoobrony i mógł egzekwować swoje przyrodzone prawo do życia. Zachęcamy również wszystkich, w szczególności wszystkich mężczyzn, do tego, aby nosić przy sobie broń na co dzień.

Jeżeli zgadzacie się Państwo z nami, prosimy o wsparcie:

Numer konta: 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma

Więcej aktualności

Przegląd prasy 12 – 18.04

Przegląd prasy 12 – 18.04

aktualnościPodsumowanie tygodnia 12 – 18 kwietnia AD 2025 12 kwietnia Senat USA zatwierdził głosami senatorów republikańskich, 14 demokratycznych i jednego niezależnego kandydaturę gen. broni Dan’a Cain’a na stanowisko Szefa Połączonego Kolegium Szefów Sztabu Sił...

Promocja świąteczna i nowa koszula

Promocja świąteczna i nowa koszula

aktualnościZapraszamy do kupna nowej koszuli z napisem Ad Arma, oraz innych produktów w naszym sklepie. Od dzisiaj (środa 16.04) wielkanocna promocja na wybrane produkty, trwająca do 26.04 włącznie. Dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na cele statutowe naszej...

Przegląd prasy 5 – 11.04

Przegląd prasy 5 – 11.04

aktualnościPodsumowanie tygodnia 5 – 11 kwietnia AD 2025 5 kwietnia Finowie ogłosili, że planują zwiększenie budżetu obronnego do 3 % PKB do 2029 r. Ponadto zamierzają wypowiedzieć konwencję o zakazie stosowania min przeciwpiechotnych[i]. Turecki tankowiec powietrzny...

Promocja

Promocja

aktualnościPromocja! Od dzisiaj do 16 kwietnia włącznie raport „Tabele PST” można kupić w cenie 34 zł. „Tabele PST” to pierwsza w Polsce publikacja, która podejmuje prób