Logowanie użytkownika

Zarejestruj się

Podziękowania dla Patronów
Polak z kłem narwala - problem prawa do obrony w Europie
Wykład Jacka Hogi w Elblągu
Obronność Rzeczypospolitej - Jacek Hoga w Gliwicach (materiał wideo)
Kongres USA debatuje o poważnych problemach z F-35. Co na to Polska?

Podziękowania dla Patronów

Szanowni Państwo,

Pragniemy podziękować za wsparcie jakiego  nam udzieliliście. Nie moglibyśmy podejmować tak wielu różnych inicjatyw gdyby Fundacja Ad Arma nie była naszym wspólnym dziełem. Trwa walka o jedno z podstawowych praw – prawo do posiadania broni. Należycie Państwo do elitarnego grona osób, która zdaje sobie sprawę, że to walka o wolność.

W ostatnim czasie, poprzez serwis Patronite, kwotą 40 zł lub większą, wsparli nas:

Pan Łukasz 100 zł

Pan D J 40 zł

Pan Marcin 40 zł

Pan Piotr 100 zł

Raz jeszcze serdecznie dziękujemy. Bez Państwa finansowego wsparcia nasza walka nie byłaby możliwa.

Z poważaniem
Zespół Fundacji Ad Arma

 

Polak z kłem narwala – problem prawa do obrony w Europie

Europa 2019: młodzi mężczyźni próbują obezwładnić terrorystę. Nie mają broni więc posługują się tym co akurat jest pod ręką, m.in. kłem narwala i gaśnicą. Napastnik zostaje obezwładniony dopiero po przyjeździe uzbrojonych policjantów.

Czytaj: Polak bohaterem Londynu. Ziobro zwróci się do prezydenta o odznaczenie

W opisanej sytuacji jak w soczewce skupia się problem prawa do obrony w Europie. To absurd, że aby stawić czoła niebezpiecznemu bandycie, Europejczycy muszą sięgać po wyposażenie auta albo ściągać ze ściany kieł morskiego ssaka zamiast po prostu chwycić za broń.

Wykład Jacka Hogi w Elblągu

Mamy zaszczyt zaprosić na wykład Jacka Hogi, prezesa Fundacji Ad Arma, pt. Czy mamy moralny obowiązek obrony?

Miejsce: Hotel Arbiter, pl. Słowiański 2 Elbląg

Termin: 12.12.2019 o godz. 18:30

WSTĘP WOLNY

Obronność Rzeczypospolitej – Jacek Hoga w Gliwicach (materiał wideo)

Wykład już w środę!

Zapraszamy na wykład w Białymstoku:
Plakat bIAŁYSTOK 1.1

Kongres USA debatuje o poważnych problemach z F-35. Co na to Polska?

W USA trwa publiczna debata z udziałem urzędników, polityków, oficerów i przedstawicieli przemysłu zbrojeniowego, w trakcie której podnoszone są poważne zarzuty dotyczące gotowości bojowej myśliwców F-35 oraz wysokich kosztów ich eksploatacji. Jak zauważa Fundacja Ad Arma, tego typu dyskusja w ogóle nie jest prowadzona w Polsce a rządzący nad Wisłą deklarują chęć kupna amerykańskich samolotów bez jakiejkolwiek refleksji i uwzględnienia sytuacji naszego kraju.

 W środę 13 listopada odbyło się posiedzenie Podkomisji Kongresu USA (Subcommittees on Readiness and Tactical Air and Land Forces), w trakcie którego dyskutowano nad kwestiami związanymi z utrzymaniem sprawności i gotowości bojowej myśliwców F-35. W obradach udział wzięli m.in. wiceminister Departamentu Obrony USA, przedstawiciel Pentagonu, Dyrektor Departamentu Zdolności Obronnych GAO (odpowiednik polskiego NIK), wiceprezes Lockheed Martin oraz Prezes Military Engines Pratt & Whitney.

 “W debacie publicznej zachwala się osiągi oraz możliwości technologiczne F-35. Na każdy sprzęt wojskowy, w szczególności tak skomplikowany, trzeba jednak patrzeć z szerszej perspektywy. F-35 to cały system uzbrojenia, od sprawności którego zależy praktyczne użycie myśliwców” – komentuje Jacek Hoga, prezes Fundacji Ad Arma.

 Właśnie na tym skupiono się w trakcie posiedzenia eksperckiej Podkomisji. Już na wstępie wskazano na nieakceptowalnie wysokie koszty utrzymania i wsparcia F-35, brak części zamiennych oraz niską ich jakość a także małą funkcjonalność programów do zarządzania logistyką F-35, które najprawdopodobniej będą musiały zostać opracowane od nowa.

 Przyznano, że rzeczywista gotowość bojowa F-35 jest o wiele niższa od zakładanej. Podkreślono, że w latach 2017-2018 nie było okresu, w którym sprawnych było ponad 50% F-35. Przy czym pełna gotowość sprawnych samolotów była utrzymywana średnio jedynie przez 1/3 czasu. To znacznie poniżej oczekiwań.

 Stwierdzono, że obecna logistyka nie zabezpiecza eksploatacji ok. 450 sztuk F-35 używanych przez USA i ich sojuszników. Na pytanie w jaki sposób na koszt i funkcjonowanie całego programu F-35 wpłynie planowana sprzedaż kolejnych 24 myśliwców do Turcji, nastąpiła konsternacja a odpowiedź zapowiedziano na piśmie.

 Wedle prognoz, sytuacja ma poprawić się dopiero po 2024 roku a planowane reformy będą trudne i kosztowne. Co ważne, zakładana poprawa ma dotyczyć stanu obecnego a szacuje się, że w 2024 roku logistyka będzie musiała zabezpieczyć ponad 1000 F-35. W związku z tym już teraz pojawiają się głosy, czy to nie obniży gotowości bojowej jeszcze bardziej?

 Zwrócono jednocześnie uwagę, że trwają prace nad obniżeniem średniej ceny godziny lotu F-35 (aktualnie jest to ponad 40 tyś. dolarów) oraz dostrzegalne są symptomy poprawy sprawności sprzętu, jednak ogólne mierniki zdolności bojowej samolotów są wciąż zbyt niskie.

 Jako inne czynniki ryzyka programu F-35 wymieniono m.in. brak dostępu rządu USA do własności intelektualnych tego systemu uzbrojenia ze względu na monopolistyczne praktyki Lockheed Martin oraz problemy z dostawcami części do myśliwców, które w 20% produkowane są poza granicami USA (m.in. w Turcji). Problemem pozostaje również skomplikowany system certyfikacji oprogramowania zainstalowanego w uzbrojeniu F-35, co ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo maszyn.“O tych wszystkich sprawach, szczerze i jawnie, rozmawia się w Kongresie USA. Tymczasem w Polsce, w obliczu planowanego kupna F-35, nie odbyła się nawet namiastka tego typu debaty publicznej” – mówi Jacek Hoga.

 “Polska posiada obecnie 48 myśliwców F-16, z czego jedynie niewielka część jest sprawnych. Kłopoty techniczne, brak wyszkolonych pilotów i techników, niedostępność części zamiennych, słaba infrastruktura – to wszystko sprawia, że samoloty, które już teraz posiadamy, mogą być bezużyteczne w przypadku ewentualnego konfliktu. Co więcej, nawet gdyby były w pełni sprawne, to użycie bojowe polskich F-16 jest najprawdopodobniej całkowicie uzależnione od decyzji USA – Amerykanie mają do nich kody źródłowe i zapewne mogą je po prostu zdalnie wyłączyć. Mamy więc obecnie już jeden system uzbrojenia, z którym nie możemy sobie logistycznie poradzić oraz nie mamy pewności co do możliwości jego użycia w momencie zagrożenia. W tej sytuacji rząd Polski bez dyskusji, przetargu i negocjacji, forsuje kupno kolejnego, jeszcze droższego systemu, z którym w dodatku nie radzą sobie sami Amerykanie. Wydaje się więc, że celem kupna przez Polskę F-35 nie jest wzmocnienie naszych możliwości obronnych ale zasilenie kasy zagranicznego przemysłu zbrojeniowego” – podsumowuje prezes Fundacji Ad Arma.

Źródło:
https://armedservices.house.gov/hearings?ID=28AFFB7E-EA22-41A3-AEB1-2E8024D80798

 

Fundacja Ad Arma

adarma.pl

Powszechny dostęp – broń dla wybranych

Powszechny dostęp do broni to nie reglamentacja, rejestracja, zaświadczenia lekarskie, opinia dzielnicowego i przymusowe członkostwo w klubie. Dostęp do broni na powyższych warunkach, oznacza broń dla wybranych. Jak w starym kawale – lud pije szampana ustami swoich przedstawicieli.

Turcja w Syrii, a sprawa Polska

Zagłoba , Fundacja Jamestown i My

Fotoplastykon do ściągnięcia – za darmo

Kilka miesięcy temu wydaliśmy raport Fotoplastykon Siły Zbrojne RP w liczbach. Dzisiaj dzielimy się nim po raz drugi – Fotoplastykon, w formacie PDF, jest do ściągnięcia całkowicie za darmo.

Obserwując toczącą się debatę publiczną dostrzegliśmy potrzebę uporządkowania informacji oraz nazwania zjawisk odnoszących się do szeroko pojętej obronności. Poprzez raport chcemy zwrócić uwagę na problem danych wykorzystywanych w debacie publicznej. Mamy nadzieję, że niniejsza publikacja przyczyni się do zmiany sposobu prowadzenia dyskusji na temat bezpieczeństwa Polski. Merytoryczna analiza i rzeczowe wnioski winny zająć miejsce myślenia życzeniowego i emocjonalnych opinii.

Raport Fotoplastykon Siły Zbrojne RP w liczbach nie powstałby za pieniądze z dotacji Powstał dzięki hojności darczyńców. Z wielką przyjemnością dziękujmy sympatykom, którzy udzielają wsparcia Fundacji Ad Arma. Przed nami kolejne zadanie, kolejny raport; by powstał potrzebujemy Państwa wsparcia. Naszym zamiarem jest wydanie go zarówno w wersji pdf jak i drukowanej. Co więcej będzie to pierwszy raport wydany również w wersji angielskiej – pdf. W ten sposób jego „siła rażenia” będzie większa. Razem jesteśmy w stanie wpływać na rzeczywistość w naszej Ojczyźnie.

Koszt wydania i tłumaczenia to 5.000 złotych. Nie przyjmujemy żadnych środków od Unii Europejskiej, z budżetu państwa ani od samorządów. Powstanie tej publikacji zależy wyłącznie od Państwa wsparcia – www.adarma.pl/wesprzyj. Dlatego gorąco prosimy o pomoc. Każda osoba, która wpłaci w listopadzie 25 złotych lub więcej otrzyma swoją kopię raportu. Jesteśmy pewni, że również Państwo chcą mieć tą satysfakcję z bycia mecenasem tej publikacji. To proste wystarczy kliknąć link. Tej satysfakcji nie odbierze Państwu nikt.