W ekspresowym tempie Sejm przyjął ustawę o wsparciu budowy strzelnic przez samorządy. Więc dobra zmiana ma swoje orliki. I nic tu nie zmienia, że lubimy strzelać. To jest wsparcie dla środowisk strzeleckich. Szkoda tylko, że nie pozwolą nam broni posiadać…
Zawsze będzie można potem powiedzieć, że mieli rację z tym niedopuszczeniem do posiadania broni przez wolnych Polaków. “Patrzcie zbudowaliśmy im tyle strzelnic a oni nie strzelają, więc o co było tyle szumu?”

Można było pozwolić kupić broń chętnym. Przedsiębiorcy zbudowaliby strzelnice. Obywatele by byli upodmiotowieni. Państwo by zarobiło.

Po co, jak można sypnąć im z łaski pańskiej pieniędzmi. Jednak polityk to dobry Pan. Strzelnice zbuduje, broń szkoleniową pozwoli posiadać stowarzyszeniom.

Tylko wolności nie chcą jakoś oddać. I o to w tym wszystkim chodzi.

Szczęśliwym z tej “dobrej zmiany” przypominamy, że dużo strzelnic i broni szkoleniowej to nawet w największym państwie totalitarnym było sporo (a i PRL-u nie mało). Tylko kto z własnej woli chciałby tam wtedy mieszkać…

Nasz postulat jest niezmienny:
Przywrócić Praktyczne prawo do życia. Tak by każdy mógł posiadać i używać w obronie siebie i innych własnej broni. Jak na wolnego człowieka przystało.