Fundacja Ad Arma przeprowadziła rozmowę z gen. Waldemarem Skrzypczakiem. Z ust byłego dowódcy Wojsk Lądowych padły mocne tezy, dotyczące m.in. gotowości operacyjnych Sił Zbrojnych RP. Zdaniem generała, polskie jednostki mogą zostać zmobilizowane nie przed, ale dopiero po ewentualnej wojnie.

Pełną treść rozmowy można obejrzeć na kanale video Fundacji Ad Arma. Jedną z kwestii poruszonych w trakcie wywiadu było to, czy współcześnie jakikolwiek batalion zmechanizowany lub pancerny byłby gotowy do tego, aby z zasobami wyjść w trybie alarmowym poza koszary? Zdaniem generała Skrzypczaka, nie jest to możliwe:

Aktualnie żołnierze zawodowi po 15:30 udają się do domu, a ściągnięcie ich do jednostki wojskowej w ciągu godziny jest niemożliwe. Dlaczego za PRL planowano wyprowadzić w ciągu godziny na przykład pułk czołgów poza koszary? Autorzy tych planów zakładali, iż obiekty wojskowe w pierwszej kolejności staną się celem uderzeń wroga. Teraz żołnierzy nie ma w koszarach, a jednostka musi się najpierw zebrać i często zmobilizować, gdyż nie ma możliwości by z tym stanem osobowym jaki ma jednostkę wyprowadzić, co wymaga długiego czasu. Terminy mobilizacji i osiągnięcia gotowości bojowej narzucone przez NATO, a przyjęte bezkrytycznie przez nasz Sztab Generalny, są niebywale złe dla Polskich Sił Zbrojnych, gdyż zapomniano, że Polska jest państwem frontowym, które jako pierwsze przyjmie na siebie ciężar ewentualnej agresji. Rosjanie w swoich doktrynach przewidują nie tylko atak z zaskoczenia, ale również skryte, mobilizacyjne rozwinięcie pod pozorem ćwiczeń, dlatego ćwiczenia „Zapad” na Białorusi mogą w każdej chwili być początkiem agresji. My na to zaskoczenie nie jesteśmy gotowi”.

Generał zwrócił także uwagę na plany mobilizacyjne, które w niektórych przypadkach mogą być liczone nawet w miesiącach:

Takie jednostki gotowość bojową osiągną najprawdopodobniej dopiero po wojnie. Część jednostek nawet nie ruszy z miejsca kiedy wojna się skończy” – powiedział.

Istotną kwestią dotyczącą gotowości operacyjnej jest działalność Wojskowych Oddziałów Gospodarczych. Jak wspomina generał Skrzypczak, w czasach PRL:

W ciągu kilku godzin od rozkazu, jednostka była gotowa na prowadzenie działań bojowych”.

Dzisiaj to się zmieniło. Zdaniem Generała:

Bezkrytyczne przeniesienie wzorców ze Stanów Zjednoczonych jest niepotrzebne. Sam zamysł odciążenia dowódców wojskowych od działalności gospodarczej był dobry, tylko doszło do nieporozumienia, gdyż odebrano dowódcom możliwość bieżącej działalności z wykorzystaniem zasobów, które zawsze w jednostce były. Podam przykład: kiedyś gdy byłem dowódcą kompanii miałem w planie szkolenia strzelanie jutro, to dzisiaj szef kompanii zanosił do sztabu dokument, na podstawie którego dnia następnego amunicja była mu wydawana. Teraz ten proces jest dużo dłuższy. Z wyprzedzeniem trzeba robić zamówienia, często miesięcznym wyprzedzeniem, co powoduje poważne zakłócenia w procesie szkolenia. Mimo niepowodzenia programu pilotażowego WOG-ów na bazie Wojsk Lądowych, minister zdecydował o jego wdrożeniu i do dzisiaj jednostki borykają się z czymś, co wciąż nie funkcjonuje dobrze i moim zdaniem dobrze funkcjonować nie będzie”.

Na pytanie o problemy sprzętowe w Wojsku Polskim, które w dużym stopniu wpływają na gotowość do wykonywania zadań, generał Skrzypczak odpowiedział, że:

Każda zmiana na scenie politycznej generuje nowy plan modernizacji sił zbrojnych (…) Decyzje są podejmowane ad hoc, a o zakupach dla wojska decyduje lobby polityczne. My wam to kupiliśmy, a teraz wy macie uzasadnić dlaczego to kupiliśmy. Armia cierpi na tym, że politycy nie respektują zobowiązań swoich poprzedników. Ciągłe zmiany powodują zakłócenia w procesie modernizacji armii”.

Zachęcamy do obejrzenia całej, trwającej ponad godzinę, rozmowy z gen. Waldemarem Skrzypczakiem. Pojawiają się w niej stanowcze opinie, które trudno odnaleźć w mediach głównego nurtu oraz w prasie branżowej. Punktem wyjścia do rozmowy z generałem były tezy zawarte w raportach Fundacji Ad Arma:

“Tabele porodówki” na temat liczebności Wojska Polskiego oraz kondycji rezerw,

“Inni wariant”, w którym prezentujemy wybrane scenariusze możliwych konfliktów na terenie Polski,

“Bezpieczeństwo Polski 2020” będący próbą kompleksowego spojrzenia na stan Sił Zbrojnych RP oraz realny stan potencjału obronnego naszego kraju.