aktualności

Obietnice wyborcze a dostęp do broni

17/04/2023

„Liczba masowych strzelanin w USA nie maleje, a tymczasem republikańscy ustawodawcy w całym kraju domagają się łatwiejszego dostępu do broni”

– informuje Rzeczpospolita w opublikowanym kilka dni temu artykule. Co w tym najważniejsze – politycy w USA nie poprzestają jedynie na deklaracjach, a realnie wprowadzają w życie ułatwienia w dostępie do broni lub jej noszeniu, pomimo niezwykle silnego oporu medialnego i politycznego.

„Obecnie w 25 stanach nie trzeba mieć pozwolenia na noszenie pistoletu – w dziewięciu więcej niż w 2020 r. – Rozluźnienie stanowych przepisów rządzących dostępem do broni nigdy tak szybko nie postępowało” – czytamy w artykule. „Republikańscy ustawodawcy w stanach, w których mają przewagę w lokalnych władzach, po strzelaninach ruszają do działania w drugą stronę, odnosząc sukcesy w ostatnich latach. W Kentucky, Ohio, Nebrasce, Teksasie i Wirginii republikanie konsekwentnie dążą do ograniczania stref wolnych od broni, usunięcia tzw. background checks, czyli sprawdzania przeszłości kryminalnej kandydata do posiadania broni, oraz zlikwidowania przepisów, które nakazują konfiskatę broni osobom, które mogą być zagrożeniem dla siebie i dla innych” – pisze Rzeczpospolita, zwracając przy tym uwagę, że takiej postawy oczekują od polityków obywatele: „Skąd ten pęd do rozluźniania przepisów? Wyborcy republikańscy wręcz wymagają od swoich przedstawicieli na wszelkich szczeblach władzy działania na rzecz wolnego dostępu do broni.”

Wszelkie zmiany ułatwiające obywatelom USA dostęp do broni, wprowadzane są przy niezwykle silnym oporze lokalnej opozycji politycznej, rządu federalnego USA z Joe Bidenem na czele, oraz wielkich koncernów medialnych zarządzających stacjami telewizyjnymi i portalami informacyjnymi o milionowych zasięgach. Argumentem najchętniej wykorzystywanym przez zwolenników ograniczenia dostępu do broni jest kwestia masowych strzelanin, do których coraz częściej dochodzi w USA. Za każdym razem po tragedii, w której giną niewinni ludzie, w szczególności dzieci, wina za całe zdarzenie spada niemal wyłącznie na dostęp do broni. Kolejny taki zamach budzi ogromne emocje, podgrzewane dodatkowo przez media i demokratycznych polityków, w związku z czym coraz więcej nieświadomych osób popiera wprowadzenie ograniczeń w dostępie do broni, a z emocjonalną propagandą niezwykle trudno jest walczyć. Proste argumenty, oparte na łatwo weryfikowalnych faktach, że kiedyś broń palna była w USA jeszcze szerzej i łatwiej dostępna niż dzisiaj, a masowych strzelanin nie było, z wielkim trudem przebijają się do opinii społecznej.

Pomimo tak wielkich nacisków, politycy wprowadzają mniejsze lub większe ułatwienia w dostępie do broni i cieszą się przy tym poparciem społecznym umożliwiającym wygrywanie kolejnych wyborów. Co istotne, ich niepopularne wśród mediów, rządu i opozycji decyzje polityczne nie dotyczą tylko broni, ale również szeregu innych kwestii budzących ogromne emocje, takich jak np. aborcja czy zaburzenia tożsamości płciowej.

W ostatnim czasie w wielu stanach USA wprowadzono m.in. daleko idące ograniczenia lub zakazy aborcji. Dzieje się to w oparciu o decyzję Sądu Najwyższego USA, która unieważniła orzeczenie z 1973 roku, co pozwala teraz stanom na podejmowanie samodzielnych decyzji w zakresie legalizacji lub zakazu aborcji. Z tej możliwości korzystają liczni politycy tacy jak np. gubernator Oklahomy Kevin Stitt, który wprowadził prawo traktujące aborcję jak przestępstwo zagrożone grzywną do 100 000 dolarów lub karą 10 lat więzienia. „Obiecałem mieszkańcom Oklahomy, że jako gubernator podpiszę każdą ustawę pro-life, która pojawi się na moim biurku. Jestem dumny, że dotrzymałem tej obietnicy” – powiedział Kevin Stitt.

Wprowadzane przez republikańskich polityków ustawy w zakresie dostępu do broni oraz kwestii cywilizacyjnych, moralnych i kulturowych nie zawsze są idealne oraz nie zawsze idą w swoim zakresie tak daleko, jak można by pójść przy obecnym stanie prawnym, na co zwracają uwagę liczni eksperci. Nie mniej jednak, są uchwalane na przekór opozycji, mediom, korporacjom i rządowi, a poparcie nie słabnie i politycy ci są w stanie wygrywać kolejne wybory.

Spójrzmy teraz jak wygląda sytuacja w Polsce.

W naszym kraju tzw. prawica wiele obiecuje w trakcie kampanii wyborczej, ale gdy dochodzi do władzy, to albo „obiektywne trudności” uniemożliwiają zmianę prawa, albo mówi się jedno, a robi drugie (patrz np. polityka klimatyczna), albo po prostu bezczelnie zmienia się zdanie. Modelowym przykładem tego ostatniego jest stosunek PiS do tematu aborcji. Gdy politycy PiS byli w opozycji zawsze popierali w głosowaniach obywatelskie projekty ustaw mające na celu wprowadzenie ograniczeń aborcji. Gdy tylko „dobra zmiana” doszła do władzy, odrzucono wszystkie antyaborcyjne projekty ustaw argumentując, że teraz „leży to w interesie państwa”.

Wracając jednak do broni – PiS obiecywał rozwój strzelectwa, strzelnic, obronności i szerszego dostępu do broni, który, zdaniem wpływowych polityków tej partii, „będzie jak najbardziej możliwy”. Od dojścia do władzy w 2015 roku nie zrobiono nic, aby dostęp do broni ułatwić, nawet w obliczu wojny i największego w historii III RP kryzysu związanego z kwestią bezpieczeństwa. Zamiast tego, wprowadzane są kolejne zakazy i ograniczenia, trwające niekiedy miesiącami (jak w przypadku wschodnich powiatów w trakcie kryzysu na granicy). W wydawanych przez rząd poradnikach i instrukcjach dla obywateli radzi się Polakom, aby w przypadku strzelaniny rzucali się na napastnika z użyciem gołych pięści. W tym samym czasie ministrowie, posłowie i inni rządzący politycy sami mają broń i noszą ją przy sobie.

Broń palna mogłaby być w Polsce powszechnie dostępna dla wszystkich, gdyby tylko była ku temu wola polityczna. Zgodnie z regulacjami UE, broń taka jak np. strzelby „dwururki” i strzelby „pump action” mogłaby być w Polsce dostępna bez pozwolenia, tylko na rejestrację. Polskie prawo jest obecnie w tej sprawie o wiele bardziej restrykcyjne, niż pozwala na to socjalistyczna i biurokratyczna Unia Europejska. Bez pozwoleń, tylko na rejestrację, można by było posiadać w Polsce również każdą broń jednostrzałową oraz każdą historyczną broń zaprojektowaną przed rokiem 1900, a więc np. rewolwery produkowane do dziś przez S&W (Model 10), Mausery, Mosiny, Lebele i inne rodzaje broni powtarzalnej. Co więcej, jak już wielokrotnie informowaliśmy, unijną dyrektywę można łatwo obejść, a Polacy mogliby mieć szerszy dostęp do broni na podstawie krajowych przepisów, gdyby tylko politycy mieli odwagę podjąć taką decyzję.

Przykład USA pokazuje, że można wprowadzać ułatwienia w dostępie do broni i wygrywać przy tym kolejne wybory z dużym poparciem społecznym. Podobnie można wprowadzać rozmaite inne ustawy, gdy jest to konieczne i potrzebne. Wystarczy jedynie chcieć. Tymczasem w Polsce ułatwień w dostępie do broni nie chcą zarówno werbalnie „proobronni” politycy, jak również przedstawiciele dużej części środowiska strzeleckiego, którzy upierają się przy twierdzeniu, że możliwość kupna broni po uzyskaniu państwowego zezwolenia wydanego na podstawie trwającego kilka miesięcy procesu biurokratycznego jest „łatwym dostępem”.

Dlatego właśnie istnieje Fundacja Ad Arma, która działa na rzecz przywrócenia w Polsce wolności i powszechnego dostępu do broni – bez ograniczeń i pozwoleń. Broń to przede wszystkim narzędzie służące do obrony – siebie, swojego majątku, swoich bliskich oraz osób postronnych. I po to powinniśmy ją mieć, a państwo powinno rozpoznawać fundamentalne, wynikające z natury prawo do jej posiadania. Dostęp do broni nie może polegać na tym, że dobrze usytuowani mężczyźni w wieku 30+, po przejściu odpowiednich procedur administracyjnych, uzyskają możliwość posiadania wymarzonego karabinu, wartego wraz z akcesoriami tyle, co samochód. Powszechny dostęp do broni będzie wtedy, gdy młoda studentka i 70 letnia staruszka będą mogły od ręki kupić sobie np. mały rewolwer lub dowolną inną broń palną, jeśli uznają, że jest im to potrzebne, gdyż czują się zagrożone.

Elementami kluczowymi do osiągnięcia tego celu są: przypominanie do czego służy broń i dlaczego powinna być nam potrzebna, wywieranie presji na zmianę prawa oraz tworzenie projektów ustaw służących Polakom. Jeżeli nie będziemy tego robić, będzie tylko gorzej i broń będzie coraz trudniej dostępna.

Jeżeli podoba się Państwu nasz sposób myślenia, działania; prosimy o wsparcie. Prawnicy i analitycy kosztują. Im więcej będziemy mieli dobrych współpracowników, tym więcej rozwiązań na służbę obywatelom Polski będziemy mogli stworzyć. Nie tylko teoretycznie, ale też praktycznie poprzez przekucie ich w konkretne rozwiązania, które można proponować. Jeśli tylko wystarczy odwagi cywilnej w Warszawie.

Numer konta: 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia

źródło: https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art38291901-spor-w-ameryce-czy-posiadanie-broni-to-bezpieczenstwo

Więcej aktualności

Działania wielodomenowe w praktyce

Działania wielodomenowe w praktyce

aktualnościGenerał Kukuła zapowiada działania wielodomenowe. To takie, które zakładają współdziałanie nie tylko sił zbrojnych, ale wszystkich instytucji państwa. Wczoraj funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali na trasie S8 transport sprowadzonych do...

Czy nie lepiej byłoby nadal produkować własne czołgi?

Czy nie lepiej byłoby nadal produkować własne czołgi?

aktualnościW środę służby wtargnęły siłą do domu i aresztowały prezydenta Korei Południowej Jun Suk Jeola w związku z dochodzeniem dotyczącym wprowadzenia w kraju stanu wojennego. Jak podaje PAP, dotychczas kilku wysokich rangą urzędników zostało już aresztowanych w...

Jak się broni demokracji?

Jak się broni demokracji?

aktualnościWładze niemieckiego landu Saksonia-Anhalt cofnęły pozwolenia na broń grupie członków partii AfD. Dokonano tego na wniosek polityków Lewicy. Osoby te miały stanowić „zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego”. Według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych,...

Finał grudniowej akcji dla darczyńców

Finał grudniowej akcji dla darczyńców

aktualnościDobiegła końca grudniowa akcja dla Darczyńców Fundacji Ad Arma. Wśród osób, które nas wsparły w ubiegłym miesiącu, wybraliśmy dwie osoby, w ręce których przekażemy rewolwery czarnoprochowe Colt Navy London 1851 kaliber .36 o lufie 7,5 cala. Tymi osobami są:...

Chcą zabrać nawet narzędzia kuchenne

Chcą zabrać nawet narzędzia kuchenne

aktualnościZaledwie trzy miesiące temu w Wielkiej Brytanii wprowadzono zakaz posiadania dużych noży nawet w prywatnych domach, a już publicznie mówi się o konieczności zakazania małych noży. „Zakaz dużych noży [zombie knives] to za mało” – twierdzą aktywistki z...

Rok więzienia za odmowę poddania się skanowaniu

Rok więzienia za odmowę poddania się skanowaniu

aktualnościWładze Australii Zachodniej sprawiły „świąteczny prezent” społeczeństwu. Dały policji uprawnienia do skanowania ludzi na ulicy za pomocą ręcznych wykrywaczy metali w poszukiwaniu ukrytej pod ubraniem broni, przede wszystkim noży. Odmowa poddania się...

Polska Teksasem Europy?

Polska Teksasem Europy?

aktualnościPAP opublikowała obszerny komentarz w sprawie dostępu do broni czarnoprochowej oraz współczesnej broni palnej autorstwa Andrzeja Idzikowskiego. Opinia zawiera wiele trafnych spostrzeżeń. Puenta całego materiału jest jednak bardzo szkodliwa. Dlaczego? PAP...

Mówią, że jesteśmy radykałami

Mówią, że jesteśmy radykałami

aktualnościWiele osób zarzuca Fundacji Ad Arma rzekomo szkodliwy „radykalizm” poglądów. Stąd chcielibyśmy zachęcić Państwa do spojrzenia na kwestię dostępu do broni przez pryzmat tzw. Okna Overtona. O co chodzi w tej idei i dlaczego jej rozumienie jest istotne? Okno...

Kary za reklamy noży i totalny zakaz „mieczy ninja”

Kary za reklamy noży i totalny zakaz „mieczy ninja”

aktualnościBrytyjski rząd planuje pociągnąć do osobistej odpowiedzialności karnej kadrę kierowniczą przedsiębiorstw zarządzających mediami i serwisami społecznościowymi, jeżeli na danej platformie pojawią się nieodpowiednie reklamy noży. Zgodnie z aktualnie...

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

    Adres email (wymagane)

    Oświadczam, że zostałem poinformowany o przetwarzaniu moich danych osobowych przez Administratora na zasadach określonych w Polityce Prywatności

    sklep internetowy dla naszych sympatyków

    Wesprzyj  

    Fundacja Ad Arma utrzymuje się wyłącznie z datków wpłacanych przez sympatyków. Nie korzystamy ze wsparcia ani dotacji z Unii Europejskiej.

    Podstawę działalności stanowią wpłacane regularnie, raz na miesiąc darowizny w wysokości 40, 80 złotych lub w innej dowolnej kwocie.

    Każde wsparcie jakie otrzymujemy, przeznaczamy na nasze cele statutowe oraz realizację projektów Fundacji. Od Państwa wsparcia zależy sukces naszych działań.

    PRZELEWY24

    Wesprzyj za pomocą Blika, przelewu online itp.

    PODAJ KWOTĘ DAROWIZNY PLN


    PRZELEW TRADYCYJNY

    64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
    Fundacja Ad Arma
    87-162 Krobia

    PAYPAL

    Wesprzyj szybko i wygodnie przez PayPal.