aktualności

Chcą ograniczyć Polakom dostęp do broni czarnoprochowej

27/09/2024

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów złożył do Sejmu petycję o ograniczenie Polakom dostępu do broni czarnoprochowej. Funkcjonariusze Związku domagają się m.in. wprowadzenia obowiązku rejestracji broni czarnoprochowej, zezwoleń na posiadanie broni czarnoprochowej, okresowych kontroli posiadaczy broni oraz ograniczeń związanych z przemieszczaniem się z bronią czarnoprochową.

Jako uzasadnienie tych zmian podaje się:

1) Kilka incydentalnych przypadków przestępstw dokonanych z użyciem broni czarnoprochowej.

2) Śmiercionośna broń czarnoprochowa jest takim samym, a nawet większym zagrożeniem dla życia i zdrowia człowieka jak współczesna broń palna.

3) Broń czarnoprochowa nie podlega rejestracji, więc znajduje się „nie wiadomo gdzie i nie wiadomo w czyich rękach”.

Warto w tej sytuacji przypomnieć, że w ubiegłym roku weszły w życie regulacje (zwane publicystycznie projektem „Kasta +”) ułatwiające dostęp do współczesnej broni palnej funkcjonariuszom służb mundurowych, sędziom, prokuratorom i członom służb.

Komentarz Fundacji Ad Arma:

Argumentacja użyta w petycji żądającej ograniczenia zwykłym obywatelom dostępu do broni czarnoprochowej jest wewnętrznie sprzeczna i uzasadnia wręcz przeciwne tezy.

Związek podkreśla, że w rękach Polaków jest ok. 500 000 sztuk nierejestrowanej i niereglamentowanej broni czarnoprochowej oraz że broń czarnoprochową można tak po prostu kupić „na dowód” i poruszać się z nią w stanie załadowanym. Jednocześnie Związek przywołuje 5 (słownie: pięć) przypadków przestępstw dokonanych z broni czarnoprochowej przeciwko policjantom. W ciągu ostatnich lat stan zatrudnienia w policji to ok. 100 000 etatów, w związku z czym opisywana sytuacja dotyczy ok. 0.005% policjantów. Związek nie przytacza przy tym żadnych danych porównawczych, np. związanych z przestępczością dokonywaną z bronią na pozwolenie lub bronią posiadaną nielegalnie.

Jak napisali autorzy petycji: „broń taka jak np. Remington kalibru 44 jest to broń celna i dużo potężniejsza od pistoletu służbowego policjanta” oraz że „broń czarnoprochowa stanowi tożsame, jak nie większe zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka (…) A przy tym wszystkim koszt zakupu repliki tej śmiercionośnej broni to 2 000 zł.”

Z policyjnej argumentacji wynika więc wprost, że na przestrzeni lat skala przestępczości z użyciem taniej, masowo posiadanej, powszechnie dostępnej, „śmiercionośnej i niebezpiecznej” broni czarnoprochowej ma w Polsce charakter incydentalny, a Polacy jako społeczeństwo potrafią odpowiedzialnie obchodzić się z taką bronią. W związku z tym nie powinny również istnieć przeciwwskazania w ograniczaniu dostępu do współczesnej broni palnej (mniej niebezpiecznej i łatwiejszej w obsłudze).

Czemu więc służy ta petycja, nad którą ma wkrótce pochylić się MSWiA? Fundacja Ad Arma po raz kolejny przypomina, że w kontroli dostępu do broni nie chodzi o broń. Chodzi o kontrolę.

Na początku tego roku rząd Wielkiej Brytanii pochylili się nad przestępczością dokonywaną za pomocą kusz i proc. Oficjalnie stwierdzono, że są to incydenty (w latach 2011–2021 miało dojść do mniej niż 10 zabójstw z użyciem kuszy w kraju liczącym ponad 60 mln obywateli). W związku z tym, otwarto tzw. konsultacje społeczne proponując wprowadzenie ograniczeń związanych z posiadaniem i sprzedażą kusz. Zaproponowano też możliwość wprowadzenia zakazu posiadania „ostrych” grotów do łuków i kusz.

Brzmi znajomo? To dokładnie taka sama „logika” jak argumentacja użyta przez polską policję celem ograniczenia zwykłym Polakom dostępu do broni czarnoprochowej. Chodzi wyłącznie o rozbrojenie społeczeństwa. Rozbrojenie tym bardziej skandaliczne, że dotyczy jedynego rodzaju broni palnej, która jest powszechnie dostępna, w związku z czym może być nabyta i użyta np. w sytuacji kryzysu (patrz: powódź na południu Polski i szabrownicy), anarchii, załamania się struktur państwa czy wojny na terytorium RP. Broń czarnoprochowa to w takich sytuacjach ostatnia i często jedyna linia obrony zwykłych ludzi przed szabrownikami, dezerterami, bandytami czy „imigrantami”.

Przypominamy, że obowiązek rejestracji i reglamentacji broni palnej zawsze jest wstępem do jej konfiskaty (patrz np. Kanada). W związku z aktualną sytuacją apelujemy do wszystkich środowisk w Polsce (w szczególności do zwolenników tzw. „rozsądnego dostępu do broni”) o podjęcie zdecydowanych działań w celu obrony nierejestrowanego i niereglamentowanego dostępu do broni czarnoprochowej. Jeśli nie będziemy działać na rzecz poszerzenia dostępu do broni, czeka nas to samo co np. w Wielkiej Brytanii – zakaz posiadania nie tylko broni palnej, ale również scyzoryków, noży, mieczy, a potem jakichkolwiek innych przedmiotów mogących służyć obronie, w tym nawet improwizowanej broni stworzonej spontanicznie z przedmiotów codziennego użytku.

Prosimy też o wsparcie działań Fundacji Ad Arma na rzecz obrony dostępu do broni czarnoprochowej oraz przywrócenia w Polsce powszechnego dostępu do broni:

Nasz nr konta: 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma

87-162 Krobia

Więcej aktualności

Przegląd prasy 13 – 19.09

Przegląd prasy 13 – 19.09

aktualności  Podsumowanie tygodnia  13 – 19 września AD 2025 13 września RCB zaczęło się ogłaszać alarmy o zagrożeniu z powietrza[i]. Chcielibyśmy wiedzieć co mają zrobić mieszkańcy alarmowanych terenów? Oczekiwać dalszych komunikatów? Schronów i ukryć dla ludności...

Broń pod zaborami

Broń pod zaborami

aktualnościCzy dostęp do broni dla Polaków pod zaborami był bardziej swobodny niż dzisiaj? W kwartalniku naukowym Consilium Iuridicum wydawanym przez Krajową Radę Sądownictwa ukazał się pod koniec 2024 r. artykuł prok. Roberta Kucharskiego pod tytułem: „Historyczne...

Przegląd prasy 6 – 12.09

Przegląd prasy 6 – 12.09

aktualnościPodsumowanie tygodnia 6 – 12 września AD 2025 6 września Rebelianci z Boko Haram w Nigerii zamordowali co najmniej 60 osób, a 100 zmusili do ucieczki podczas ataku na wioskę północno wschodniej Nigerii 5 września wieczorem[i]. Boko Haram to islamska...

Mamy słuchać się bandytów?

Mamy słuchać się bandytów?

aktualnościW Kanadzie mężczyzna został zastrzelony przez włamywaczy, którzy wtargnęli do jego domu. Po tym wydarzeniu szef policji zalecił mieszkańcom, że w takich przypadkach najlepiej schować się, uciec lub zastosować się do poleceń i żądań bandytów. 46-letni...