aktualności
Chcą ograniczyć Polakom dostęp do broni czarnoprochowej
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów złożył do Sejmu petycję o ograniczenie Polakom dostępu do broni czarnoprochowej. Funkcjonariusze Związku domagają się m.in. wprowadzenia obowiązku rejestracji broni czarnoprochowej, zezwoleń na posiadanie broni czarnoprochowej, okresowych kontroli posiadaczy broni oraz ograniczeń związanych z przemieszczaniem się z bronią czarnoprochową.
Jako uzasadnienie tych zmian podaje się:
1) Kilka incydentalnych przypadków przestępstw dokonanych z użyciem broni czarnoprochowej.
2) Śmiercionośna broń czarnoprochowa jest takim samym, a nawet większym zagrożeniem dla życia i zdrowia człowieka jak współczesna broń palna.
3) Broń czarnoprochowa nie podlega rejestracji, więc znajduje się „nie wiadomo gdzie i nie wiadomo w czyich rękach”.
Warto w tej sytuacji przypomnieć, że w ubiegłym roku weszły w życie regulacje (zwane publicystycznie projektem „Kasta +”) ułatwiające dostęp do współczesnej broni palnej funkcjonariuszom służb mundurowych, sędziom, prokuratorom i członom służb.
Komentarz Fundacji Ad Arma:
Argumentacja użyta w petycji żądającej ograniczenia zwykłym obywatelom dostępu do broni czarnoprochowej jest wewnętrznie sprzeczna i uzasadnia wręcz przeciwne tezy.
Związek podkreśla, że w rękach Polaków jest ok. 500 000 sztuk nierejestrowanej i niereglamentowanej broni czarnoprochowej oraz że broń czarnoprochową można tak po prostu kupić „na dowód” i poruszać się z nią w stanie załadowanym. Jednocześnie Związek przywołuje 5 (słownie: pięć) przypadków przestępstw dokonanych z broni czarnoprochowej przeciwko policjantom. W ciągu ostatnich lat stan zatrudnienia w policji to ok. 100 000 etatów, w związku z czym opisywana sytuacja dotyczy ok. 0.005% policjantów. Związek nie przytacza przy tym żadnych danych porównawczych, np. związanych z przestępczością dokonywaną z bronią na pozwolenie lub bronią posiadaną nielegalnie.
Jak napisali autorzy petycji: „broń taka jak np. Remington kalibru 44 jest to broń celna i dużo potężniejsza od pistoletu służbowego policjanta” oraz że „broń czarnoprochowa stanowi tożsame, jak nie większe zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka (…) A przy tym wszystkim koszt zakupu repliki tej śmiercionośnej broni to 2 000 zł.”
Z policyjnej argumentacji wynika więc wprost, że na przestrzeni lat skala przestępczości z użyciem taniej, masowo posiadanej, powszechnie dostępnej, „śmiercionośnej i niebezpiecznej” broni czarnoprochowej ma w Polsce charakter incydentalny, a Polacy jako społeczeństwo potrafią odpowiedzialnie obchodzić się z taką bronią. W związku z tym nie powinny również istnieć przeciwwskazania w ograniczaniu dostępu do współczesnej broni palnej (mniej niebezpiecznej i łatwiejszej w obsłudze).
Czemu więc służy ta petycja, nad którą ma wkrótce pochylić się MSWiA? Fundacja Ad Arma po raz kolejny przypomina, że w kontroli dostępu do broni nie chodzi o broń. Chodzi o kontrolę.
Na początku tego roku rząd Wielkiej Brytanii pochylili się nad przestępczością dokonywaną za pomocą kusz i proc. Oficjalnie stwierdzono, że są to incydenty (w latach 2011–2021 miało dojść do mniej niż 10 zabójstw z użyciem kuszy w kraju liczącym ponad 60 mln obywateli). W związku z tym, otwarto tzw. konsultacje społeczne proponując wprowadzenie ograniczeń związanych z posiadaniem i sprzedażą kusz. Zaproponowano też możliwość wprowadzenia zakazu posiadania „ostrych” grotów do łuków i kusz.
Brzmi znajomo? To dokładnie taka sama „logika” jak argumentacja użyta przez polską policję celem ograniczenia zwykłym Polakom dostępu do broni czarnoprochowej. Chodzi wyłącznie o rozbrojenie społeczeństwa. Rozbrojenie tym bardziej skandaliczne, że dotyczy jedynego rodzaju broni palnej, która jest powszechnie dostępna, w związku z czym może być nabyta i użyta np. w sytuacji kryzysu (patrz: powódź na południu Polski i szabrownicy), anarchii, załamania się struktur państwa czy wojny na terytorium RP. Broń czarnoprochowa to w takich sytuacjach ostatnia i często jedyna linia obrony zwykłych ludzi przed szabrownikami, dezerterami, bandytami czy „imigrantami”.
Przypominamy, że obowiązek rejestracji i reglamentacji broni palnej zawsze jest wstępem do jej konfiskaty (patrz np. Kanada). W związku z aktualną sytuacją apelujemy do wszystkich środowisk w Polsce (w szczególności do zwolenników tzw. „rozsądnego dostępu do broni”) o podjęcie zdecydowanych działań w celu obrony nierejestrowanego i niereglamentowanego dostępu do broni czarnoprochowej. Jeśli nie będziemy działać na rzecz poszerzenia dostępu do broni, czeka nas to samo co np. w Wielkiej Brytanii – zakaz posiadania nie tylko broni palnej, ale również scyzoryków, noży, mieczy, a potem jakichkolwiek innych przedmiotów mogących służyć obronie, w tym nawet improwizowanej broni stworzonej spontanicznie z przedmiotów codziennego użytku.
Prosimy też o wsparcie działań Fundacji Ad Arma na rzecz obrony dostępu do broni czarnoprochowej oraz przywrócenia w Polsce powszechnego dostępu do broni:
Nasz nr konta: 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia
Więcej aktualności
Przegląd prasy 13 – 19.09
aktualności Podsumowanie tygodnia 13 – 19 września AD 2025 13 września RCB zaczęło się ogłaszać alarmy o zagrożeniu z powietrza[i]. Chcielibyśmy wiedzieć co mają zrobić mieszkańcy alarmowanych terenów? Oczekiwać dalszych komunikatów? Schronów i ukryć dla ludności...
Broń pod zaborami
aktualnościCzy dostęp do broni dla Polaków pod zaborami był bardziej swobodny niż dzisiaj? W kwartalniku naukowym Consilium Iuridicum wydawanym przez Krajową Radę Sądownictwa ukazał się pod koniec 2024 r. artykuł prok. Roberta Kucharskiego pod tytułem: „Historyczne...
Przegląd prasy 6 – 12.09
aktualnościPodsumowanie tygodnia 6 – 12 września AD 2025 6 września Rebelianci z Boko Haram w Nigerii zamordowali co najmniej 60 osób, a 100 zmusili do ucieczki podczas ataku na wioskę północno wschodniej Nigerii 5 września wieczorem[i]. Boko Haram to islamska...
Mamy słuchać się bandytów?
aktualnościW Kanadzie mężczyzna został zastrzelony przez włamywaczy, którzy wtargnęli do jego domu. Po tym wydarzeniu szef policji zalecił mieszkańcom, że w takich przypadkach najlepiej schować się, uciec lub zastosować się do poleceń i żądań bandytów. 46-letni...



