aktualności

W jaki sposób będzie wprowadzany zakaz noży w Polsce?

10/10/2024

Na łamach Rzeczpospolitej opublikowano postulat: wprowadzić w Polsce zakaz noszenia noży na wzór brytyjski. W jaki sposób taki zakaz miałby zostać wprowadzony w naszym kraju?

W artykule możemy przeczytać, m.in. że:

„Eksperci i śledczy sugerują potrzebę wprowadzenia rozwiązania rodem z Wysp, gdzie noszenie przy sobie noży jest surowo karane. – Należałoby wprowadzić zakaz posiadania noża w miejscach publicznych. Byłaby to jedna z metod profilaktyki, żeby ograniczyć przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu – uważa prof. Hołyst. – Noża używa się w kuchni, chodzenie z nim po ulicy ma zawsze jakiś negatywny cel.”

Komentarz Fundacji Ad Arma:

Powyższy apel pojawił się na łamach „najbardziej opiniotwórczego tytułu prasowego w Polsce” niemal równolegle do inicjatywy Związku Zawodowego Policjantów o ograniczenie zwykłym Polakom dostępu do broni czarnoprochowej. Trudno traktować to wyłącznie jako zbieg okoliczności.

W jaki sposób mielibyśmy znaleźć się w tej samej sytuacji, w której już znajdują się Brytyjczycy? Zwracamy uwagę na zdanie, które padło w tekście:

„Noża używa się w kuchni, chodzenie z nim po ulicy ma zawsze jakiś negatywny cel.”

Ogromna liczba Polaków nosi przy sobie nóż jako narzędzie w kieszeni spodni, w plecaku, w samochodzie. Finkę przy pasie ma każdy harcerz. O tym „jaki nóż do EDC?” możemy dowiedzieć się z licznych grup dyskusyjnych. Tzw. „eksperci” twierdzą, że to wszystko ZAWSZE ma jakiś negatywny cel. Tego typu „argumenty” nie mają żadnego związku z rzeczywistością. Ich celem jest natomiast wywołanie negatywnych emocji związanych z danym przedmiotem (np. z nożem lub bronią czarnoprochową) a następnie utrwalenie ich w świadomości społecznej.

Jakiś czas temu w lokalnych mediach Edmonton w Kanadzie pojawił się materiał, w którym grupa „zaniepokojonych kobiet” była przerażona faktem, że w zwykłym osiedlowym sklepiku można sobie tak po prostu kupić nóż (jest to wciąż legalny przedmiot w Kanadzie) i że mogą to zrobić nawet dzieci. Na oczach kamer wykonano „eksperyment” polegający na tym, że jedna z kobiet weszła do sklepu i kupiła nóż. Jak powiedziała:

„Chciałam zobaczyć jak łatwo ktoś mógłby kupić taką broń w naszym lokalnym sklepiku i poszło mi całkiem szybko. Kupiłam trochę słodyczy i dwie bronie”.

Kobieta kupiła w osiedlowym sklepie dwa składane scyzoryki. Wedle relacji, było to dla niej traumatyczne przeżycie. Jak przyznała:

„Stałam tam przez pięć minut, patrząc na te bronie, i myślałam sobie: to jest złe. To okropne, ponieważ patrząc na te noże uświadamiasz sobie, że są zaprojektowane do zabijania ludzi”.

Składany scyzoryk nie jest bronią zaprojektowaną do zabijania ludzi. Jest zwykłym narzędziem codziennego użytku, ale wystarczy konsekwentnie bombardować społeczeństwo propagandą, a stanie się „śmiercionośną bronią do mordowania niewinnych”. Opisana sytuacja działa się w kwietniu 2024 roku. Od słów szybko doszło do czynów. Kilka dni temu Rada Miasta Edmonton uchwaliła zakaz sprzedaży noży w osiedlowych sklepikach. Otwarcie przyznano, że zmiana prawa jest następstwem aktywizmu środowisk, które nalegały, aby władze miasta ograniczyły dostęp do noży.

Podobny scenariusz będzie realizowany w Polsce. Będą się pojawiały publikacje medialne wzywające do wprowadzenia ograniczeń związanych z posiadaniem, noszeniem i sprzedażą noży. Brakowało w nich będzie racjonalnych, zgodnych ze zdrowym rozsądkiem argumentów. Zamiast nich będą negatywne emocje związane z nożami, których rozbudzenie w społeczeństwie ma wywołać przychylność wobec zakazów. Następnie zakazy te krok po kroku zaczną być wprowadzane przy aprobacie części społeczeństwa oraz bierności pozostałych Polaków. Podobnie ma stać się z bronią czarnoprochową oraz każdym innym rodzajem broni, który jeszcze jest w jakikolwiek sposób dostępny.

Tego typu emocjonalna propaganda będzie trafiać przy tym na coraz bardziej podatny grunt. W wyniku przemian cywilizacyjnych coraz więcej dzieci i nastolatków to mające dwie lewe ręce, wrażliwe emocjonalnie „płatki śniegu”, których wszelka aktywność jest monitorowana 24/7 przez opiekuńcze matki i smartwatche z wbudowanym GPSem. Jeżeli młody człowiek nie wie nawet jakiej jest płci oraz nie potrafi sobie zawiązać butów i zagotować wody na herbatę, to po co mu dostęp do „śmiertelnie niebezpiecznych broni” jakimi rzekomo są noże? (Będzie miał zamiast tego dostęp do pigułek poronnych i blokerów hormonalnych bez zgody rodziców…)

Artykuł w Rzeczpospolitej to ostrzał artyleryjski przed atakiem. Atakiem, na który musimy być gotowi i który musimy odeprzeć, podobnie jak plany ograniczeń dostępu do broni czarnoprochowej. Nie wystarczy przy tym cieszyć się ze status quo. Należy aktywnie zabiegać nie tylko o utrzymanie aktualnych wolności, ale też o ich poszerzanie poprzez zwiększanie dostępu do broni, w szczególności do broni dostępnej bez pozwoleń i bez rejestracji. W tym celu istnieje Fundacja Ad Arma. W tym kluczowym dla Polski czasie prosimy o Państwa wsparcie:

Nasz nr konta: 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma

87-162 Krobia

Więcej aktualności

Przegląd prasy 20 – 26.12

Przegląd prasy 20 – 26.12

aktualnościPodsumowanie tygodnia 20 – 26 grudnia  AD 2025 20  grudnia 19 grudnia zakończyły się negocjacje amerykańsko-europejsko-ukraińskie w USA w sprawie zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej. W weekend odbywały się w Miami negocjacje amerykańsko-rosyjskie[i]. Nie...

Dostęp do broni PRAWEM, nie przywilejem!

Dostęp do broni PRAWEM, nie przywilejem!

aktualnościZamiast prezentów na Święta obywateli Australii czeka konfiskata setek tysięcy sztuk broni. Równolegle w Polsce kolejni „eksperci” cieszą się z tego, że w ramach przywileju dostali od państwa zezwolenie na posiadanie broni, które w każdej chwili może być im...

Przegląd prasy 13 – 19.12

Przegląd prasy 13 – 19.12

aktualnościPodsumowanie tygodnia 13 – 19 grudnia  AD 2025 13  grudnia Dykta i karton w praktyce. Utworzono w prawie polskim instytucję zatarcia skazania po to, aby osoba, która popełniła przestępstwo, odbyła za nie karę i żyła później praworządnie nie musiała za błąd...