aktualności

Twoje dane na pewno są bezpieczne

24/01/2025

W ubiegłym tygodniu duża firma certyfikacyjna będąca dostawcą podpisów kwalifikowanych poinformowała o ataku hakerskim, który spowodował wyciek danych osobowych klientów, kontrahentów i pracowników spółki. Wedle informacji medialnych, do internetu wyciekło 65 GB danych takich jak seria i numer dowodu osobistego, numer PESEL, data urodzenia, e-mail, numer telefonu oraz wizerunki użytkowników.

Komentarz Fundacji Ad Arma:

Kilka miesięcy temu doszło do ataku na Polską Agencję Antydopingową po którym wyciekły dane osobowe sportowców, w tym wrażliwe dane medyczne. Za włamaniem miały stać rosyjskie służby. Jak powiedział wicepremier Krzysztof Gawkowski, była to cześć większej operacji: „Celem ataków było doprowadzenie do paraliżu w zakresie politycznym, militarnym i gospodarczym państwa. Białoruskie i rosyjskie służby miały określony cel – wyłudzić informacje, doprowadzić do szantaży indywidualnych i instytucjonalnych i prowadzić de facto cyberwojnę.”

Zarówno polskie jak i zagraniczne media nieustannie donoszą o kolejnych tego typu wyciekach i ogromnych bazach rozmaitych danych, które trafiają do internetu.

Równolegle do tego jesteśmy bez przerwy przekonywani, że broń palna powinna podlegać rejestracji „dla naszego bezpieczeństwa”. Liczne środowiska przekonują, że dane posiadaczy broni palnej, do których dostęp mają tysiące funkcjonariuszy oraz cywilnych urzędników, na pewno są bezpieczne i są przetwarzane wyłącznie przez właściwe i upoważnione do tego osoby.

W 2021 roku w Wielkiej Brytanii ponad 100 000 nazwisk i adresów domowych posiadaczy broni palnej zostało udostępnionych w sieci. Bazę danych wykradziono z brytyjskiego serwisu internetowego, który zajmuje się pośrednictwem w handlu bronią. Dane, które wyciekły, to m.in. imię i nazwisko, adresy domowe, kody pocztowe, numery telefonów i adresy e-mail.

W 2022 roku do internetu trafił rejestr pozwoleń na ukryte noszenie broni obywateli Kalifornii. Kalifornijscy urzędnicy argumentowali, że istnienie takiego rejestru usprawnia przejrzystość i wymianę danych dotyczących broni palnej. Jak to „usprawnienie” wyszło w praktyce? Wyciek dotyczył wszystkich osób, które posiadały pozwolenie na ukryte noszenie broni w Kalifornii oraz wszystkich, którym wydano takie pozwolenie w latach 2011-2021. Wyciekły również dane osób, którym odmówiono wydania pozwolenia. Dane, jakie wyciekły do sieci to również imię i nazwisko, data urodzenia, płeć, adres, numer prawa jazdy oraz historia karalności (!).

W czyje ręce mogą jutro trafić dane polskich posiadaczy broni?

W czyich rękach już od dawna znajdują się adresy i dane polskich strzelców?

Trudno założyć, że dostępu do adresów polskich strzelców na pewno nie mają obce służby oraz rozmaite grupy hakerskie, często ze służbami powiązane. Czym może się to skończyć przekonaliśmy się we wrześniu 1939 roku, kiedy to Niemcy wykorzystali przejęty państwowy rejestr posiadaczy broni aby doszczętnie rozbroić nasz naród. Osoby, których nazwiska widniały na listach legalnych właścicieli broni, były również fizycznie eliminowane i to w pierwszej kolejności.

Wedle szacunków, mamy obecnie w Polsce ponad 500 000 egzemplarzy broni czarnoprochowej, która nie podlega rejestracji. Skala przestępstw z użyciem broni czarnoprochowej jest marginalna – są to incydenty na przestrzeni lat. Po co zatem rejestrować broń?

Ponieważ w kontroli dostępu do broni nie chodzi o broń. Chodzi o kontrolę.

Po raz kolejny przypominamy, że rejestracja broni jest zagrożeniem nie tylko dla jej posiadaczy (możliwość zaboru lub kradzieży broni przez przestępców lub najeźdźców), ale dla całego społeczeństwa. Rejestracja broni jest także zawsze wstępem do jej konfiskaty, co doskonale widzimy na przykładzie państw takich jak Kanada, gdzie właśnie trwa rządowy program konfiskaty broni obywatelom. Co więcej, problem nie dotyczy tylko broni palnej ale również innych narzędzi. Niedawno informowaliśmy o tym, że rząd jednej z kanadyjskich prowincji nałożył na sklepy obowiązek gromadzenia i przechowywania danych osobowych klientów kupujących noże. Do takich rejestrów posiadaczy noży dostęp mają mieć rządowi kontrolerzy.

Dlatego Fundacja Ad Arma od dawna podkreśla, że wszelkie próby zmian w dostępie do broni i amunicji w Polsce powinny być oceniane m.in. przez pryzmat tego, na ile zwiększy się dostęp do broni niereglamentowanej i nierejestrowanej. Patrzymy na ręce politykom oraz reprezentantom środowiska strzeleckiego i przyglądamy się temu, czy przy zgłaszaniu lub opracowywaniu kolejnych zmian prawnych biorą pod uwagę ogromne zagrożenia, jakie płyną dla Polaków ze strony obowiązku rejestracji broni i jej posiadaczy.

Jeżeli zgadzacie się Państwo z nami, prosimy o wsparcie:

nr konta 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma

87-162 Krobia

Więcej aktualności

Cywile czy policja? Kto skuteczniej powstrzymuje zamachowców?

Cywile czy policja? Kto skuteczniej powstrzymuje zamachowców?

aktualnościAmerykański think-tank The Crime Prevention Research Center (CPRC) opublikował wyniki badania naukowego pt.: „Czy uzbrojeni cywile powstrzymują aktywnych strzelców skuteczniej niż umundurowani funkcjonariusze policji?” Autorzy zauważają, że zarówno FBI jak...

Przegląd prasy 12 – 18.04

Przegląd prasy 12 – 18.04

aktualnościPodsumowanie tygodnia 12 – 18 kwietnia AD 2025 12 kwietnia Senat USA zatwierdził głosami senatorów republikańskich, 14 demokratycznych i jednego niezależnego kandydaturę gen. broni Dan’a Cain’a na stanowisko Szefa Połączonego Kolegium Szefów Sztabu Sił...

Promocja świąteczna i nowa koszula

Promocja świąteczna i nowa koszula

aktualnościZapraszamy do kupna nowej koszuli z napisem Ad Arma, oraz innych produktów w naszym sklepie. Od dzisiaj (środa 16.04) wielkanocna promocja na wybrane produkty, trwająca do 26.04 włącznie. Dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na cele statutowe naszej...