aktualności
Rejestracja noży, maczet i mieczy w Kanadzie
Rząd kanadyjskiej prowincji Manitoba przedstawił projekt ustawy ograniczający sprzedaż dużych noży, maczet i mieczy oraz nakładający na sklepy obowiązek gromadzenia i przechowywania danych osobowych klientów kupujących takie przedmioty. Do rejestrów dostęp mają mieć rządowi kontrolerzy.
Projekt ustawy „The long-bladed weapon control act”:
– Definiuje „long-bladed weapons” jako przedmioty o metalowym ostrzu długości co najmniej 30 centymetrów.
– Nakłada na sklepy obowiązek zabezpieczenia dużych noży, maczet i mieczy w taki sposób, aby klient nie mógł ich swobodnie wziąć w sklepie do ręki bez pomocy obsługi sklepu.
– Wprowadza zakaz sprzedaży „long-bladed weapons” osobom poniżej 18 roku życia.
– Wprowadza obowiązek wylegitymowania się w sklepie dokumentem ze zdjęciem przed zakupem „long-bladed weapon”.
– Nakłada na sklepy (w tym sklepy online) obowiązek gromadzenia danych klientów kupujących „long-bladed weapons” w tym informacji takich jak: imię i nazwisko, adres zamieszkania, data urodzenia oraz typ i model zakupionego przedmiotu. Sklepy muszą przechowywać tego typu rejestr przez co najmniej dwa lata od momentu zakupu lub „przez dłuższy wymagany okres”.
– Zakłada możliwość utworzenia stanowisk rządowych kontrolerów, których zadaniem będzie monitorowanie powyższych regulacji i sklepów. Rządowi kontrolerzy mają mieć dostęp na żądanie do danych osobowych klientów gromadzonych przez sklepy oraz mają mieć możliwość tworzenia kopii tych rejestrów.
– Wprowadza kary za złamanie powyższego prawa: dla osób indywidualnych do 10 000 dolarów a dla firm do 100 000 dolarów kary.
Komentarz Fundacji Ad Arma:
Do stu tysięcy dolarów kary za odmowę poinformowania władzy o fakcie posiadania noża. To rzeczywistość, z jaką już wkrótce prawdopodobnie będą zmuszeni żyć mieszkańcy kolejnego regionu „demokratycznego” świata.
Kilka dni temu informowaliśmy, że Rada Miasta Edmonton w Kanadzie uchwaliła zakaz sprzedaży noży w osiedlowych sklepikach. Z kolei w Wielkiej Brytanii zakończył się właśnie okres amnestii dla posiadaczy noży, którzy zmuszeni zostali do oddania swoich „przedmiotów z ostrzami” w ręce policji. O żelaznej konsekwencji stosowania regulacji przekonał się niedawno 48-letni Brytyjczyk, który usłyszał wyrok 4 miesięcy więzienia za posiadanie przy sobie w miejscu publicznym 15-centymetrowego, zabawkowego miecza-repliki z gry komputerowej.
Niemal równolegle w Polsce pojawił się medialny apel o wprowadzenie nad Wisłą zakazu noszenia noży na wzór brytyjski oraz opublikowano petycję Związku Zawodowego Policjantów o ograniczenie Polakom dostępu do broni czarnoprochowej.
Jako Polacy jesteśmy na tej samej ścieżce co Kanadyjczycy i Brytyjczycy i jeśli będziemy bierni to czeka nas to samo co ich już spotkało. Sytuacja z Wielkiej Brytanii, gdzie za posiadanie zabawkowego noża w miejscu publicznym grozi więzienie, wydaje się nam, Polakom odległa i abstrakcyjna. Jednak to samo czeka nas w Polsce, jeśli nie będziemy nieustannie działać na rzecz poszerzania dostępu do broni.
Wiele środowisk w Polsce cieszy się z „racjonalnego” dostępu do broni, tzn. ścisłej kontroli państwa nad dostępem do niej. To nic innego jak działania na rzecz utrzymania łańcucha, na którym władza trzyma społeczeństwo.
Środowiska brytyjskie AD 2024 działają na rzecz utrzymania „racjonalnego” dostępu do noży i mieczy po to, aby pod ścisłą kontrolą państwa móc uprawiać sport taki jak szermierka czy prowadzić hobby związane z kolekcjonowaniem broni białej. Wiele osób działających w brytyjskiej przestrzeni publicznej boi się nawet publicznie wspomnieć o tym, że broń może służyć do obrony, bojąc się konsekwencji w postaci odebrania licencji czy pozwolenia.
Czy wyobrażasz sobie drogi Czytelniku, że składasz na policję wniosek o pozwolenie na zakup noża? Brzmi to absurdalnie, ale właśnie to jest „racjonalny” dostęp do broni. A brzmi absurdalnie dlatego, że niemal wszyscy jeszcze wiemy do czego służą noże i używamy ich na co dzień. Czujemy potrzebę ich posiadania. W związku z tym, gdy czytamy o brytyjskich czy kanadyjskich zakazach noży, budzi to nasz opór.
Jako społeczeństwo nie widzimy natomiast potrzeby posiadania i noszenia przy sobie broni – dlatego poza Fundacją Ad Arma niemal nikt nie walczy o powszechny dostęp do niej. Mamy więc do niej „racjonalny” dostęp, tzn. reglamentowaną przez państwo możliwość uprawiania sportu i hobby. Jeżeli jako społeczeństwo nie zmienimy naszego nastawienia, czekają nas takie same ograniczenia jak Brytyjczyków – więzienie za wyjście z nożem na dwór oraz odebranie dostępu do broni czarnoprochowej – obecnie jedynej broni palnej dostępnej swobodnie bez pozwoleń i rejestracji.
Jeśli zgadzacie się Państwo z nami, prosimy o wsparcie naszych działań. Aktualnie dotyczy to w szczególności pracy na rzecz obrony dostępu do broni czarnoprochowej:
nr konta 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia
Więcej aktualności
Przegląd prasy 18 – 24.10
aktualności Podsumowanie tygodnia 18 – 24 października AD 2025 18 października Ukraiński przemysł obronny według ministra obrony Ukrainy Szmyhala: 100 przedsiębiorstw państwowych, 800 firm cywilnych. 1000 jednostek badawczo-rozwojowych. Zdolności produkcyjne od 2022...
Co chcą zrobić z Twoją bronią?
aktualnościMuszę zniszczyć swój karabin, inaczej grozi mi 10 lat więzienia – powiedział mieszkający w Kanadzie autor kanału Joels Workshop, pokazując przy tym zabytkowy karabin M1 z czasu II wojny światowej. Oto praktyczne konsekwencje i następstwa kontroli państwa...
Przegląd prasy 11 – 17.10
aktualnościPodsumowanie tygodnia 11 – 17 października AD 2025 11 października Rosja odwołała planowany na 15 października szczyt rosyjsko – arabski w wyniku braku zainteresowania udziałem w nim najważniejszych przywódców: Arabii Saudyjskiej, Egiptu czy Zjednoczonych...
Czy jesteśmy gotowi? Dżihad XXI wieku
aktualnościCzy jesteśmy gotowi do walki i osobistego poświęcenia? Warto zastanowić się nad tym przez pryzmat tego, czego doświadczają aktualnie chrześcijanie w Nigerii – mordowani i prześladowani przez islamistów. Do sieci trafił manifest dżihadystów, który warto...




