Media informują o pladze włamań, do których regularnie dochodzi w jednej z podwarszawskich gmin. W ostatnich dwóch latach miało tam dojść do ponad 40 takich przypadków.

“Włamywacze cztery razy próbowali obrabować nam dom, dwa razy weszli do środka i im się to udało. Dwa razy zrezygnowali, bo ktoś był w domu. Za pierwszym razem była to moja córka, co bardzo przeżyłam.” Mówi na łamach mediów poszkodowana mieszkanka gminy. “Kiedy nie było mojego męża, próbowali włamać się w zasadzie wszystkimi możliwymi wejściami w domu. Próbowali drzwiami wejściowymi – wejście, które jest bardzo mocno oświetlone – kompletnie ich nic nie stresowało.” Relacjonuje inna kobieta, która była świadkiem napadu.

Te niepokojące doniesienia są dobrą okazją do tego, aby przypomnieć w przestrzeni publicznej o kilku istotnych sprawach.

Bandyci i przestępcy działają z tym większą zuchwałością, im bardziej są przekonani o tym, że nie poniosą konsekwencji swoich czynów, szczególnie natychmiastowych. Podczas włamań i napadów liczą na bezkarność oraz szybkie i łatwe sukcesy, których osiąganiu sprzyja to, że:

1) Polskie społeczeństwo od kilku pokoleń jest kształtowane w duchu pacyfizmu, wedle którego wszelkie użycie siły jest złe i należy się wystrzegać jakiejkolwiek przemocy, niezależnie od okoliczności. Procesy te zaczynają się już u małych dzieci (zwłaszcza chłopców), którym coraz częściej nie pozwala się na zabawę np. z użyciem plastikowych atrap broni. Do tego dochodzą powtarzane bez przerwy, zwłaszcza w szeroko pojętym systemie oświaty, slogany typu: “każda przemoc jest zła” czy “przemoc rodzi przemoc”, a także feminizacja edukacji i brak dobrych, męskich wzorców moralnych. Owoce tej propagandy możemy zaobserwować m.in. na takich przykładach jak ten, gdy na szkolnym korytarzu chłopiec obroni swoją koleżankę przed atakiem agresywnego łobuza. Najprawdopodobniej zarówno on jak i napastnik dostaną obniżoną ocenę ze sprawowania za “udział w szkolnej bójce”. Jest to niemoralne i niesprawiedliwe, gdyż w tej sytuacji broniący koleżanki chłopiec zachował się właściwie. Pacyfistyczny system edukacji karze jednak za każde użycie siły.

2) Od tej zasady jest jednak pewien wyjątek. Kolejnym pokoleniom Polaków wmawia się, że jeżeli siły trzeba jednak w jakimś przypadku użyć, to uprawnione do tego są jedynie organy państwa. Równolegle, naszemu społeczeństwu prezentuje się wizję broni jako atrybutu przysługującego jedynie szczególnie wybranym, wyspecjalizowanym jednostkom i szkodliwego w rękach pozostałej części społeczeństwa. W praktyce skutkuje to tym, że monopol na użycie siły mają jedynie państwowi urzędnicy i funkcjonariusze.

3) W oparciu o ducha pacyfizmu i monopol władzy na użycie siły, instytucje rządowe odpowiedzialne za bezpieczeństwo swoich obywateli, rozpowszechniają wśród Polaków poradniki i inne materiały zachęcające do tego, aby w przypadku zagrożenia posłusznie wykonywać polecenia bandytów i czekać na przyjazd policji, która zjawi się na miejscu zdarzenia po kilku-kilkunastu minutach od zawiadomienia lub dopiero po fakcie.

4) W konsekwencji, Polacy są jednym z najbardziej rozbrojonych narodów na świecie jeśli chodzi o posiadanie broni palnej, a w naszym kraju nawet w małym stopniu nie upowszechniła się kultura noszenia przy sobie jakiegokolwiek narzędzia służącego do obrony (np. noża).

Fundacja Ad Arma, od początku swojego istnienia, przeciwdziała powyższym tendencjom i zjawiskom, a naszym celem statutowym jest nie tylko działanie na rzecz powszechnego dostępu do broni dla Polaków, ale również upowszechnianie w naszym społeczeństwie właściwych postaw wobec zagrożenia rozbojem i napaścią. Dlatego przypominamy:

1) Jako wolni ludzie możemy używać siły w celu ochrony naszego życia i mienia. Każdy człowiek ma moralne prawo do użycia siły w celu odparcia nielegalnej napaści. Od strony moralnej to napastnik jest winien wszelkich konsekwencji sprowokowanego przez siebie ataku. To on przekroczył prawo, zarówno stanowione jak i moralne. Jeśli skutkiem powstrzymania przestępcy będzie jego uszczerbek na zdrowiu lub śmierć, to konsekwencje moralne ponosi tylko i wyłącznie agresor.

2) Mamy prawo bronić własnego życia, ale nie mamy takiego obowiązku. Mamy jednak moralny obowiązek bronić innych, zwłaszcza osób powierzonych nam w opiekę oraz wszystkich słabszych, w tym również osób postronnych. W szczególny sposób obowiązek ten dotyczy mężczyzn.

3) Aby skutecznie się bronić, musimy posiadać zarówno właściwe nastawienie mentalne, jak i odpowiednie narzędzia. Dlatego powinniśmy posiadać i nosić przy sobie broń, taką jaką aktualnie możemy mieć. Pozwolenie na współczesną broń palną można uzyskać w Polsce w przeciągu kilku miesięcy. Broń czarnoprochowa dostępna jest w naszym kraju bez pozwolenia. Inne narzędzia, takie jak noże, pałki, gaz itp. są powszechnie dostępne i znajdują się w zasięgu finansowym każdego człowieka.

Jako Fundacja zachęcamy także każdego, w szczególności mężczyzn, do podjęcia konkretnej, osobistej decyzji – będę nosił przy sobie broń, taką jaką aktualnie mogę posiadać, i będę reagował w przypadku napaści na mnie oraz na moją rodzinę, bliskich lub osoby postronne.

Od 6 lat staramy się upowszechniać w przestrzeni publicznej powyższe tezy i w ten sposób zmieniać świadomość naszego społeczeństwa, skażoną przez wieloletnią propagandę pacyfistów i zwolenników rozbrojenia. Niestety, nie znajdujemy na tym polu wielu sojuszników.

Wszystkie ekipy polityczne rządzące Polską po 1989 roku wyznają zupełnie inne zasady, traktując obywateli naszego kraju jak bydło w zagrodzie. Z pomocą nie przychodzą także dysponujące dużymi zasięgami media, którym z uwagi na powiązania polityczne, ideowe i kapitałowe obca jest koncepcja uzbrojonych, odpowiedzialnych i świadomych swoich praw Polaków. Trudnych i często niewygodnych wizerunkowo tematów związanych z obronnością i zasadami moralnymi nie podnoszą też liczne organizacje pozarządowe, często ze strachu o odcięcie ministerialnych lub unijnych dotacji.

Fundacja Ad Arma działa tylko dzięki pomocy swoich Darczyńców. Zaangażowanie Sympatyków pozwala nam na zachowanie niezależności, dzięki czemu możemy głosić to, co uważamy za słuszne i potrzebne. Chcemy kontynuować tę misję i dalej zmieniać serca oraz umysły Polaków, oraz zachęcać kolejne osoby do podejmowania decyzji na temat noszenia broni i reagowania wobec zagrożenia.

Dlatego zwracamy się z prośbą o przekazanie 25 zł, 50 zł, 100 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby wesprzeć głoszenie w przestrzeni publicznej właściwych postaw wobec zagrożenia rozbojem i nielegalną napaścią.

Numer konta: 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma

87-162 Krobia

Gdy w grudniu 2019 roku w miejscowości White Settlement w Teksasie uzbrojony napastnik otworzył ogień do niewinnych ludzi w trakcie nabożeństwa, w przeciągu sześciu sekund od rozpoczęcia ataku został zastrzelony przez jednego z mieszkańców. Chwilę później, co najmniej kilka kolejnych osób wydobyło broń i było gotowych aby stawić czoła terroryście.

Reakcja tych obywateli to rezultat osobistej odpowiedzialności, właściwego nastawienia mentalnego i moralnego oraz posiadania przy sobie odpowiednich narzędzi. Jako Fundacja Ad Arma chcielibyśmy, aby w oparciu o te zasady poprawiało się bezpieczeństwo naszych rodaków. Niestety, nie zanosi się na to, aby w najbliższym czasie został w tym celu uruchomiony jakiś program rządowy, albo że któryś z zagranicznych koncernów medialnych zacznie na szeroką skalę nagłaśniać tego typu postawy w naszym społeczeństwie. Dlatego liczymy na pomoc naszych Sympatyków – razem możemy przełamywać zmowę milczenia i zmieniać nastawienie Polaków.