aktualności

Polska broń nie dla Polaków?

5/01/2022

Fabryka Broni „Łucznik” – Radom podsumowała minione 12 miesięcy określając je jako „rok sukcesów”. Jednym z największych osiągnieć spółki jest rozwój na rynku amerykańskim, gdzie odnotowano 300% wzrost sprzedaży.

„Karabinki .223 S BERYL M1, MINI BERYL PISTOL oraz BERYL S 762 M1 były sprzedawane w ciągu kilkunastu minut od pojawienia się ich w sklepach amerykańskich partnerów Fabryki Broni (…) Rynek USA jest bardzo perspektywiczny dla Fabryki Broni. Nasze sportowe wersje pistoletów i karabinków z rodziny BERYL znalazły uznanie w Stanach Zjednoczonych i rozchodzą się błyskawicznie. Jesteśmy przekonani, że podobny sukces odniesie w przyszłości rodzina karabinków MSBS GROT, która może stać się wizytówką naszej marki za oceanem.”

Czytamy w komunikacie wydanym z okazji podsumowania 2021 roku. Radość z sukcesów Fabryki została już odnotowana w mediach, głównie w TVP. Chcielibyśmy spojrzeć na tę sprawę z nieco innej perspektywy.

Państwowa spółka zbrojeniowa, kontrolowana przez aktualnie rządzących polityków, widzi sukces w tym, że uzbraja wolnych ludzi, którzy za własne, prywatne pieniądze, kupują sobie broń. Szkoda tylko, że nie są to Polacy, a perspektywiczny nie jest przede wszystkim cywilny rynek broni palnej nad Wisłą.

Dlaczego produkowana w Radomiu broń może tak szybko rozchodzić się w USA? Po pierwsze dlatego, że istnieje tam realne zapotrzebowanie na broń palną, której sprzedaż bije rekordy w obliczu kryzysów. Amerykanie widzą także problemy z dostępnością broni i amunicji, więc często kupują na zapas to, co akurat jest dostępne. Po drugie, w wielu miejscach USA broń palną można kupić swobodnie, co ma ogromny wpływ na rynek i liczbę posiadaczy broni.

W Polsce jest jednak inaczej. W 2017 roku zapytano Jarosława Kaczyńskiego o możliwość poszerzenia Polakom dostępu do broni. „Pan Prezes zwrócił uwagę na czynniki kulturowe i na to, że nie jesteśmy gotowi” – relacjonowała jego odpowiedź prasa. W tym samym czasie, wedle doniesień medialnych, on sam posiadał broń. Broń posiadają także liczni posłowie różnych ugrupowań, byli prezydenci, premierzy i ministrowie. Dodatkowo, ich bezpieczeństwa pilnują uzbrojeni w broń palną ochroniarze i funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Również w 2017 roku mogliśmy usłyszeć słowa wiceministra MSWiA Jarosława Zielińskiego, który mówił, że: “za bezpieczeństwo obywateli odpowiada państwo. Nie sam obywatel odpowiada za swoje bezpieczeństwo, tylko państwo i stosowne służby państwowe, które to państwo powołuje.”

Oto logika polskich patriotów z „dobrej zmiany” (oraz innych ekip od dawna wymieniających się na sejmowych stołkach) – zwykłym Polakom broń jest niepotrzebna, społeczeństwo nie powinno jej posiadać. Broń powinna mieć tylko władza i podległe jej służby, oraz, na drodze wyjątku, niektóre jednostki po przejściu weryfikacji i stosownych procedur biurokratycznych. Większość Polaków (w tym duża część posiadaczy broni) zgadza się z tym podejściem i nie widzi realnej potrzeby posiadania broni, poza celami hobbystycznym i rekreacyjnymi.

Wedle rządzących nad Wisłą, zamiast posiadania broni palnej, Polacy powinni zadowolić się posiadaniem umiejętności jej obsługi. Zdaniem polityków, za rozwój tej kompetencji społecznej powinno odpowiadać w pierwszej kolejności państwo, czego wyrazem miał być m.in. program „Strzelnica w powiecie”, w ramach którego miało powstać kilkaset strzelnic w całej Polsce. Po kilku latach trwania programu, strzelnic powstało zaledwie kilka, a sam program doczekał się modyfikacji. MON planuje teraz budowę „wirtualnych strzelnic”, na których młodzież powyżej 15 roku życia z certyfikowanych klas mundurowych będzie mogła strzelać z laserowych replik ASG do celów wyświetlających się na monitorze.

W tym samym czasie dzieci w USA strzelają na podwórkach do szkodników z własnych kbksów, a ich ojcowie kupują sobie karabiny z Radomia.

Jak bardzo inaczej mogłoby być w Polsce, gdyby tylko była ku temu wola, pokazuje rynek broni czarnoprochowej, która od kilkunastu lat jest w naszym kraju dostępna bez pozwolenia. Szacuje się, że obecnie w rękach Polaków może znajdować się kilkaset tysięcy tego typu broni. Powstają kolejne firmy, rośnie ilość dostępnych akcesoriów, a sam rynek zmienia się pod wpływem potrzeb klientów. Jeśli chodzi o rodzaj posiadanej broni, w Polsce przeważają rewolwery czarnoprochowe, choć początkowo bardziej popularne były karabiny. Swobodny dostęp do broni czarnoprochowej pozwolił też na przełamanie oporu i mentalnych blokad tysięcy Polaków, w tym koncesjonowanych sprzedawców broni palnej, którzy zobaczyli, że gdy sprzedają ludziom broń bez pozwoleń, to na ulicach nie ma strzelanin i nic strasznego się nie dzieje. Nie ma również masowych wypadków z użyciem broni, którymi straszą zwolennicy państwowej reglamentacji.

Polacy udowodnili, że potrafią odpowiedzialnie obchodzić się z bronią czarnoprochową, obiektywnie trudniejszą w obsłudze od współczesnych konstrukcji. Poradzili by więc sobie również ze współczesną bronią palną, gdyby tylko dano im taką szansę i zachęcono ich do tego.

Chcielibyśmy, aby polskie firmy (zarówno prywatnie, jak i państwowe) mogły chwalić się tym, że ich konstrukcje znalazły uznanie w Polsce i rozchodzą się błyskawicznie w naszym własnym kraju, znikając z półek po kilkunastu minutach od pojawienia się w sklepach. Dlatego jako Fundacja Ad Arma działamy na rzecz wprowadzenia w Polsce powszechnego dostępu do broni bez pozwoleń i reglamentacji, oraz zachęcamy wszystkich Polaków (szczególnie mężczyzn) do posiadania broni.

To trudna praca, gdyż przełamanie monopolu propagandy zwolenników rozbrojenia naszego społeczeństwa nie jest łatwym zadaniem. Dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie naszych działań, które są możliwe tylko dzięki pomocy naszych Darczyńców:

nr konta 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia

Więcej aktualności

Powstał pierwszy raport o reakcji organów RP na kryzys COVID-19

Powstał pierwszy raport o reakcji organów RP na kryzys COVID-19

aktualnościFundacja Ad Arma opublikowała raport, w którym zestawiono zaangażowanie Sił Zbrojnych RP w kryzys wywołany COVID-19 z zaangażowaniem wojska w wybrane sytuacje kryzysowe z przeszłości, takie jak powódź stulecia z 1997 r. Wnioski z raportu wskazują na regres...

Zbiór raportów – “Bezpieczeństwo Polski 2020”

Zbiór raportów – “Bezpieczeństwo Polski 2020”

aktualnościSzanowni Państwo, miło nam poinformować, że opublikowaliśmy właśnie “Bezpieczeństwo Polski 2020”. Książka to zbiór wydanych już wcześniej opracowań: „Raport w sprawie możliwości obronnych Wojska Polskiego”, „Fotoplastykon. Siły Zbrojne RP w liczbach”, „Inny...

Co można kupić za cenę jednego myśliwca F-35?

Co można kupić za cenę jednego myśliwca F-35?

aktualnościWojsko Polskie mogłoby np. wymienić całą broń przeciwpancerną piechoty. To nagląca potrzeba, gdyż ta obecnie używana jest archaiczna i nie spełnia wymagań współczesnego pola walki. Zamiast tego, zdecydowano o pilnym zakupie F-35 – jednego z najdroższych w...

Polak z kłem narwala – problem prawa do obrony w Europie

Polak z kłem narwala – problem prawa do obrony w Europie

aktualnościEuropa 2019: młodzi mężczyźni próbują obezwładnić terrorystę. Nie mają broni więc posługują się tym co akurat jest pod ręką, m.in. kłem narwala i gaśnicą. Napastnik zostaje obezwładniony dopiero po przyjeździe uzbrojonych policjantów. Czytaj: Polak...

Fotoplastykon do ściągnięcia – za darmo

Fotoplastykon do ściągnięcia – za darmo

aktualnościKilka miesięcy temu wydaliśmy raport Fotoplastykon Siły Zbrojne RP w liczbach. Dzisiaj dzielimy się nim po raz drugi – Fotoplastykon, w formacie PDF, jest do ściągnięcia całkowicie za darmo. Obserwując toczącą się debatę publiczną dostrzegliśmy potrzebę...

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

    Adres email (wymagane)

    Oświadczam, że zostałem poinformowany o przetwarzaniu moich danych osobowych przez Administratora na zasadach określonych w Polityce Prywatności

    sklep internetowy dla naszych sympatyków

    Wesprzyj  

    Fundacja Ad Arma utrzymuje się wyłącznie z datków wpłacanych przez sympatyków. Nie korzystamy ze wsparcia ani dotacji z Unii Europejskiej.

    Podstawę działalności stanowią wpłacane regularnie, raz na miesiąc darowizny w wysokości 40, 80 złotych lub w innej dowolnej kwocie.

    Każde wsparcie jakie otrzymujemy, przeznaczamy na nasze cele statutowe oraz realizację projektów Fundacji. Od Państwa wsparcia zależy sukces naszych działań.

    PRZELEWY24

    Wesprzyj za pomocą Blika, przelewu online itp.

    PODAJ KWOTĘ DAROWIZNY PLN


    PRZELEW TRADYCYJNY

    64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
    Fundacja Ad Arma
    87-162 Krobia

    PAYPAL

    Wesprzyj szybko i wygodnie przez PayPal.