aktualności
Skonfiskowana kanadyjska broń przekazana Ukrainie?
Wiceprzewodnicząca Komisji Obrony Narodowej parlamentu Kanady Christine Normandin zaproponowała, aby przyspieszyć trwający aktualnie rządowy program konfiskaty broni palnej obywatelom Kanady. Zabrana pod przymusem broń Kanadyjczyków miałaby zostać przekazana Ukrainie.
W 2020 r. „broń typu wojskowego” została w Kanadzie zdelegalizowana. Od tego czasu nie można jej kupować, sprzedawać, przemieszczać się z nią ani jej używać. Lista zakazanych modeli broni obejmuje ponad 1500 pozycji. Obywatele Kanady, którzy posiadają taką broń, będą musieli obowiązkowo oddać ją rządowi, który wykupi ją od nich za ich własne (czyli podatników) pieniądze. Wedle szacunków, może to kosztować budżet Kanady nawet kilkaset milionów dolarów. Termin na oddanie broni miał upłynąć w kwietniu 2022 roku, ale został niedawno wydłużony do jesieni 2023.
Wiceprzewodnicząca Komisji Obrony Narodowej kanadyjskiego parlamentu sugeruje teraz, aby jednak skrócić ten termin, gdyż zabrana własnym obywatelom broń mogłaby posłużyć obywatelom innego kraju.
Trudno chyba o lepszy przykład na to, czym w istocie jest system państwowej kontroli i reglamentacji dostępu do broni. Jednym z głównych argumentów jego zwolenników jest to, że społeczeństwo jest rzekomo nieodpowiedzialne i nie umie we właściwy sposób używać broni, zwiększając tym samym liczbę wypadków oraz ryzyko przestępczości i terroryzmu. Dlatego, ich zdaniem, broń jest społeczeństwu niepotrzebna. Wystarczy, że dostęp do niej będą miały wyspecjalizowane jednostki podległe rządowi. Zawsze chodzi jednak o własne społeczeństwo, złożone z obywateli kraju, nad którym sprawuje się władzę. Obywatele innych krajów mogą być odpowiedzialni i robić z broni właściwy użytek.
Kilka lat temu Jarosława Kaczyńskiego pytano o możliwość poszerzenia Polakom dostępu do broni. „Pan Prezes zwrócił uwagę na czynniki kulturowe i na to, że nie jesteśmy gotowi” – relacjonowały jego odpowiedź media. W tym samym czasie on sam (wedle relacji prasowych) posiadał broń. Broń posiadają także liczni posłowie różnych ugrupowań, byli prezydenci, premierzy i ministrowie. Liczby posiadanej broni (w przeliczeniu na 100 mieszkańców) są wielokrotnie wyższe w krajach sąsiadujących z Polską, należących do tego samego kręgu kulturowego. Od dawna „gotowe” są więc niemal wszystkie sąsiadujące z nami narody. Ale nie Polacy. Oni, zdaniem rządzących nad Wisłą, do broni muszą dopiero dorosnąć. Z kolei była minister spraw zagranicznych RP Anna Fotyga na pytanie, dlaczego Polacy nie mogą mieć łatwiejszego dostępu do broni, tak jak np. obywatele Finlandii, odpowiedziała, że „Polacy to nie Finowie”. Parafrazując, dzisiejsze działania kanadyjskich polityków można więc podsumować sformułowaniem, ze Kanadyjczycy to nie Ukraińcy.
Zwolennicy reglamentacji dostępu do broni podkreślają również, że szczególnie „zła i niebezpieczna” jest broń długa, taka jak „budzące grozę samym wyglądem karabiny szturmowe”. Właśnie taką broń rządzący Kanadą chcą odebrać swoim obywatelom i planują przekazać ją na Ukrainę. Wyraźnie widać więc, że nie chodzi o to, że broń jest zła sama w sobie i zawsze powoduje problemy, tylko o to, że jest w rękach nie tych osób co trzeba, czyli zwykłych obywateli własnego kraju.
W 2021 roku armia USA opuściła Afganistan, zostawiając przy tym Talibom arsenał warty miliardy dolarów, w tym dziesiątki tysięcy pistoletów, karabinów i broni maszynowej. Podobnych do „złych i niedobrych karabinów szturmowych”, które według administracji Bidena nie powinny znajdować się w rękach zwykłych obywateli USA. Jednak w wersji samoczynnej (maszynowej). Broń, której posiadanie, zdaniem rządzących USA, powinno być zakazane przez prawo, została przekazana ludziom, których administracja USA określa mianem terrorystów, stwarzających ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Posiadający władzę zwolennicy reglamentacji dostępu do broni najbardziej nie boją się więc terrorystów, zorganizowanych grup przestępczych czy wrogów zewnętrznych, ale zwykłych obywateli, patriotów, rodzin, mężczyzn i kobiet, którzy egzekwują swoje przyrodzone prawa poprzez posiadanie broni. Dla rządzących to właśnie tacy są głównym problemem.
Po raz kolejny piszemy o tym i informujemy o aktualnej sytuacji w Kanadzie, aby na tym przykładzie przypomnieć o bardzo istotnej kwestii – wstępem do konfiskaty broni zawsze jest obowiązek jej rejestracji. Cały proces przebiega najczęściej etapami i zaczyna się na ogół bardzo niewinnie.
Krok 1: Przecież to tylko rejestracja, powiadomienie, że ma się broń i tyle. Uczciwi i praworządni obywatele nie mają się w ogóle czego obawiać – słychać w zapowiedziach przed wprowadzeniem przymusu rejestracji broni. Następnie powstaje państwowy rejestr posiadaczy broni, w którym widnieje, kto ma jaką broń i ile egzemplarzy. Rejestr nie obejmuje oczywiście przestępców i bandytów, którzy posiadają broń nielegalnie.
Krok 2: Uczciwym obywatelom niepotrzebne są niektóre „złe” rodzaje broni. Po co ktoś miałby posiadać „karabin szturmowy” z pojemnym magazynkiem? Przecież to niebezpieczne przedmioty. Podejrzana jest już sama chęć ich posiadania – słychać po wprowadzeniu obowiązku rejestracji broni. Na tej podstawie wprowadza się zakazy dotyczące posiadania pewnych rodzajów broni i akcesoriów.
Krok 3: Zwykli obywatele w ogóle nie potrzebują broni (szczególnie „typu wojskowego”), przecież za ich bezpieczeństwo odpowiada policja i inne służby. Broń to śmierć, strzelaniny, wypadki i tragedie – słychać po wprowadzeniu rejestracji i reglamentacji broni. W tym momencie następuje niemal całkowity zakaz posiadania broni. Pod pewnymi warunkami można zezwolić jeszcze niektórym obywatelom na posiadanie broni do celów łowieckich lub sportu. Broń przestaje być swobodnie dostępna i nie spełnia już swojej głównej funkcji – narzędzia służącego do obrony. Równolegle, zakazuje się obywatelom bronić się za pomocą broni, nie tylko palnej ale również innych przedmiotów takich jak np. gaz.
W ten sposób powstaje społeczeństwo niewolnicze, w którym władza ma monopol na posiadanie broni i użycie siły. A zaczyna się od niegroźnie brzmiącego postulatu, aby „tylko” poinformować władze o fakcie posiadania przez siebie broni. Dlatego Fundacja Ad Arma od początku swojego istnienia działa na rzecz wprowadzenia w Polsce ustawowego zakazu prowadzenia rejestracji broni palnej. Tak, aby jakikolwiek agresor, zewnętrzny lub wewnętrzny, miał trudności z wytypowaniem Polaków uzbrojonych i umiejących używać broni.
Jeśli podoba się Państwu to co i jak robimy, prosimy o wsparcie:
Numer konta: 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia
Źródło:
Więcej aktualności
Kto może mieć broń?
aktualnościCzy osoby z historią problemów psychicznych czy myśli samobójczych powinny mieć dostęp do broni? Spójrzmy na konkretny przypadek. Jakiś czas temu w jednym z naszych komentarzy zwracaliśmy uwagę na program popularnego amerykańskiego youtubera Shawna Ryana,...
Niedźwiedź? Szybka reakcja i karabin
aktualnościW USA 15-letni chłopak zastrzelił niedźwiedzia grizzly, który wdarł się na teren jego gospodarstwa. Nastolatek w samoobronie oddał celny strzał i powstrzymał zagrożenie. Tymczasem w Polsce obywatele mają być bezbronni i bezradni w obliczu ataków dzikich...
Kłopotliwy prezent
aktualnościPodczas szczytu NATO w Turcji prezydent Erdogan wręczył kilku przywódcom państw osobisty prezent: rewolwer z grawerowanym nazwiskiem obdarowanego, komplet amunicji i tureckie papiery eksportowe. Problem w tym, że żaden z obdarowanych nie mógł tak po prostu...
Dzieci i własna broń?
aktualnościPolska ma wieloletnie tradycje strzelectwa sportowego dzieci i młodzieży. Mamy wielu młodych medalistów w strzelectwie. Dlaczego zatem nastolatki nie mogą swobodnie mieć własnej broni? Sienkiewicz we „W Pustyni i w Puszczy” opisał zwykłą jak na tamte czasy...
Kogo obowiązuje zakaz?
aktualnościDecyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w dniach 24-26 czerwca w Gdańsku obowiązywał będzie zakaz noszenia lub przemieszczania w stanie rozładowanym wszelkiego rodzaju broni. Powodem ma być bezpieczeństwo uczestników V edycji Konferencji o...
Trwa walka o fundamentalne prawa
aktualnościNajwyższa Izba Kontroli opublikowała wnioski z kontroli systemu dostępu do broni palnej. Sugerują one wprowadzenie kolejnych, istotnych ograniczeń w dostępie do broni i utrudnienie posiadania broni Polakom. Fundacja Ad Arma wyraźnie podkreśla i zwraca...
Dla kogo łatwy dostęp do broni?
aktualnościPolskie służby uruchomiły projekt „Trydent” – program, który ma przygotować nasze państwo na zalew nielegalnej broni, która „zgubiła się” na Ukrainie. Jak pisze Gazeta Prawna: „służby przewidują, że po zakończeniu działań wojennych może dojść do...
Fundacja Ad Arma na konferencji w BBN
aktualnościPrezes Fundacji Ad Arma Jacek Hoga wygłosił niedawno wykład na konferencji zorganizowanej przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego na temat: „Wyzwania związane z przywróceniem poboru”. Zamieszczamy krótkie streszczenie tego wystąpienia. Słuchaczom...
Kilka pytań do rządu w Warszawie
aktualnościMinisterstwo Sportu Federacji Rosyjskiej uznało niedawno strzelectwo długodystansowe i snajperskie za oficjalną dyscyplinę sportu. Władza chce w ten sposób stworzyć „solidny fundament, na którym będzie się rozwijać i rozkwitać powszechna kultura...
Nie traćmy nadziei
aktualnościNa trafiających do internetu nagraniach z walk na Ukrainie coraz częściej widać, jak drony atakują żołnierzy. Już nie tylko czołgi, systemy artyleryjskie, pojazdy czy okręty, ale pojedynczych żołnierzy. Wedle publikowanych oficjalnie informacji oraz...
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

sklep internetowy dla naszych sympatyków
Wesprzyj 
Fundacja Ad Arma utrzymuje się wyłącznie z datków wpłacanych przez sympatyków. Nie korzystamy ze wsparcia ani dotacji z Unii Europejskiej.
Podstawę działalności stanowią wpłacane regularnie, raz na miesiąc darowizny w wysokości 40, 80 złotych lub w innej dowolnej kwocie.
Każde wsparcie jakie otrzymujemy, przeznaczamy na nasze cele statutowe oraz realizację projektów Fundacji. Od Państwa wsparcia zależy sukces naszych działań.
PRZELEW TRADYCYJNY
64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia












