aktualności

Do czego przydają się sztuki walki?

4/09/2023

Fundacja Ad Arma powstała w 2015 roku w celu przywrócenia (i zrozumienia), jaki jest cel, przyczyna i skutki powszechnego dostępu do broni. Podkreślaliśmy też zawsze od początku, że dostęp do broni powinien być nie dla młodych mężczyzn, a dla wszystkich. Jest to wbrew przyzwyczajeniom społecznym i wbrew promowanym przez kulturę i polski rząd zachowaniom, czego przykładem mogą być absurdalne ćwiczenia dla kobiet prowadzone przez wojsko z samoobrony bez użycia narzędzi. Obłuda i brak realizmu takich prób samoobrony jest zrozumiała chyba niemal dla wszystkich

Co ciekawe, kursy samoobrony i walk różnego rodzaju bez użycia narzędzi, czy też z narzędziami improwizowanymi, stały się popularne w Europie dopiero w XX wieku. Cóż za przedziwna korelacja jeśli weźmiemy pod uwagę, że zakaz zakupu pistoletów samopowtarzalnych czy rewolwerów do samoobrony rozpoczął się właśnie na chwilę przed I wojną światową, by rozpędzić się do ograniczenia dostępu nawet do strzelb w drugiej połowie XX wieku w zachodniej części Europy. Bo my oczywiście od 1945 roku dostępu do żadnej broni nie mieliśmy pod karą śmierci, a potem pod karą 8 lat więzienia, co ciągnie się dzisiaj nawet w ”wolnej” Polsce.

Przyszła do nas moda na machanie rękami i nogami bez narzędzi w celu samoobrony akurat wtedy, kiedy straciliśmy prawo dostępu do współczesnych narzędzi służących do samoobrony. Dziwne słowa, które określają różne sztuki walki, najczęściej mają jakieś azjatyckie pochodzenie, ewentualnie inna pochodzi np. od brazylijskich niewolników. Cóż wspólnego mają brazylijscy niewolnicy z mieszkańcami Dalekiego Wschodu? Jedni i drudzy mieli zakaz posiadania broni i nie mieli prawa do obrony koniecznej ze względu na potencjalne ryzyko buntu. W Europie zaś, poza sportowymi zapasami czy boksem, które na ulicy miały przełożenie tylko dla pełnych testosteronu młodych mężczyzn, cała sztuka samoobrony od pierwszych źródeł pisanych z XIII wieku, które mamy zachowane, była skupiona na używaniu narzędzi w danej epoce najskuteczniejszych – sztyletów, tasaków, mieczy, szabli, szpad itp. Zapasy czy boksowanie to były tylko dodatki w ramach nauki samoobrony, która była skupiona na używaniu narzędzi do tego zaprojektowanych.

W szkołach jesteśmy uczeni, że wolność w Europie zaczęła się od mordowania kobiet, dzieci i duchowieństwa we Francji pod koniec XVIII wieku. Co ciekawe, jednym z pierwszych rewolucyjnych zmian prawnych, które wprowadziła rewolucja we Francji, był zakaz dostępu do broni. W krajach takich jak Hiszpania, Austria, Prusy czy nawet carska Rosja, taki zakaz byłby wtedy nie do pomyślenia. Jeszcze powstańcy styczniowi kupowali tysiącami karabiny, które były etatowym wyposażeniem austriackiej piechoty. Ludzie z Galicji kupujący broń dla powstańców nie musieli się wykazywać żadnymi dokumentami, ani tłumaczyć się, skąd nagle mają klientów na tysiące karabinów i amunicji. W ramach represji po powstaniu poprzednim, listopadowym, carat ustalił karę za nielegalne posiadanie broni na poziomie kilkunastu dni więzienia, po czym ograniczenia te cofnięto. Mówimy o kraju, który nie słynął przecież z poszanowania dla wolności i miał stosunek do obywateli zbliżony do bliskowschodnich.

Ktoś mógłby powiedzieć: cóż złego w tym, że młodzi ludzie w Polsce uczą się karate, aikido, taekwondo, ju-jitsu, capoeiry czy krav-magi? Ktoś mógłby również nam zarzucić, że przecież w azjatyckich sztukach walki używa się np. kamy czy nunczako. Przekładając to na naszą kulturę, to używają sierpów i cepów, a nie broni. Ktoś by mógł powiedzieć, że krav-maga to sztuka walki dla żołnierzy, przecież jest skuteczna. Jednak krav-maga uczona dla wojskowych i krav-maga dla cywilów to różnica taka, jak między ogierem, a wałachem. Wszystko co jest najbardziej skuteczne jest skrzętnie usunięte w intencji szukania bezpieczeństwa dla napastnika.

Ale przecież można się tego wszystkiego uczyć, można też kupować (bo już używanie jest problematyczne) pałki, kubotany, miotacze gazu itp. Co łączy te wszystkie rzeczy? Wątpliwa skuteczność. Bardzo niewiele w społeczeństwie jest osób, które są w stanie szybko i skutecznie nauczyć technik samoobrony bez narzędzi. Narzędzia do samoobrony mniej zabijające, które wskazaliśmy, też są dozwolone przez władze państwowe właśnie ze względu na ich ograniczoną skuteczność, choć oczywiście narzędzie zawsze będzie lepsze niż sztuka walki.

Gdzie w tym wszystkim jest bezpieczeństwo obywateli, którzy podejmują obronę dóbr chronionych prawem? To widać jak na dłoni, że obywatele są traktowani jak bydło na wybiegu, które przecież może się między sobą kłócić, ale grunt to żeby hodowca nie miał straty, że któreś z nich zniknie. I jest różnica w skuteczności, oczywista dla każdego: gruby kij w ręku zdesperowanego obrońcy jest dużo lepszym narzędziem obrony niż techniki walki, zaś pistolet w ręku zdesperowanego, przestraszonego obrońcy, nawet bez większych umiejętności, jest dużo skuteczniejszy niż jakikolwiek gruby kij. W związku z czym warto pamiętać, że zajęcia, na które chodzą Państwa 10-12 latkowie, nie bardzo zwiększą ich bezpieczeństwo. Dają często fałszywe poczucie pewności siebie. Również żadna 20 letnia panna, jeśli ma jakąkolwiek jasność rozumu, nie uwierzy, że po szkoleniu trwającym kilka godzin w trakcie wojskowego pikniku będzie mogła skutecznie się obronić przed agresywnym napastnikiem.

Broń palna ma jedną cechę, o której rzadko się mówi w kontekście obrony. Samo ryzyko, z perspektywy napastnika, że będzie musiał spotkać się z lufą wymierzoną w jego kierunku, studzi, według szacunków amerykańskich, 90% potencjalnych napastników. Samo ryzyko spotkania się ze skuteczną i ostateczną formą samoobrony to jest to, co amerykańscy analitycy nazywają w kontekście państw „odstraszaniem” (deterrence). Zdolność do podjęcia walki, która może trwale zaszkodzić napastnikowi, likwiduje większość potencjalnych napaści.

Podsumowując: powinniśmy być dumni, że nie ma wysypu polsko czy europejsko nazwanych sztuk walki rękami i nogami, bo ich odpowiednikiem jest Glock, Steyr, CZ, czy inna marka narzędzia stworzonego do obrony.

Do czego przydają się więc ćwiczenia sztuk walki, do których też dodalibyśmy szermierkę? Do kształtowania psychiki tak, byśmy byli gotowi podjąć obronę konieczną, do poszerzenia świadomości sytuacyjnej w sytuacjach kryzysowych, oraz do zrozumienia istotności dystansu i różnych sytuacji taktycznych. W związku z czym, nie zniechęcamy do ćwiczenia sztuk walki. Jest to ciekawy i przydatny dodatek do posiadania broni palnej, której skuteczne użycie w samoobronie wymaga kilku godzin szkolenia, a nie kilku lat treningów pod okiem profesjonalisty na ringu czy macie.

Jeżeli widzicie Państwo z nami powagę problemów, które podnosimy, prosimy o wsparcie. Możemy działać tylko dzięki wsparciu Darczyńców, których zaangażowanie umożliwia nam pracę:

nr konta 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia

Tych z państwa, którzy mają broń palną, prosimy również o zabranie na strzelnicę przyjaciół i znajomych, aby mogli oswoić się z bronią i przekonać się do potrzeby jej posiadania w celu poprawy bezpieczeństwa swojego i swoich bliskich.

Więcej aktualności

Rozmowa z panem ministrem Dworczykiem

Rozmowa z panem ministrem Dworczykiem

aktualnościWczoraj, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przedstawiciel Fundacji Ad Arma przez godzinę rozmawiał z panem ministrem Dworczykiem na temat implementacji unijnej dyrektyw o broni. Miejmy nadzieję, że zostanie ona wprowadzona w sposób zgodny z możliwościami...

Prezes Fundacji Ad Arma w programie “Warto rozmawiać”

Prezes Fundacji Ad Arma w programie “Warto rozmawiać”

aktualnościJacek Hoga, prezes Fundacji Ad Arma, był gościem programu “Warto Rozmawiać”. Tematem odcinka była kwestia unijnej dyrektywy o broni oraz kształt jej implementacji. Zobacz program na stronie TVP[dsm_text_divider header="Więcej aktualności" color="#000000"...

Opinia o projekcie nowej UoBiA

Opinia o projekcie nowej UoBiA

aktualności Opinia o projekcie nowej UoBiA upublicznionym przez p. Andrzeja Turczyna sporządzona przez Fundację Ad Arma Po pierwsze w projekcie tym widać ducha czasów przełomu lat 2017/2018. Nie tylko jest sporządzony bez wsparcia i rozmów z szeroko pojętymi...

Wywiad z prof. Ryszardem Jakubczakiem

Wywiad z prof. Ryszardem Jakubczakiem

aktualnościJakiś czas temu opublikowaliśmy film z wywiadem przeprowadzonym z prof. Romualdem Szeremietiewem. Dzisiaj prezentujemy treść wywiadu z prof. Ryszardem Jakubczakiem, ekspertem w dziedzinie obronności.  Wywiad był autoryzowany....

Homo liber arma gerit – człowiek wolny ma prawo do broni

Homo liber arma gerit – człowiek wolny ma prawo do broni

aktualnościKolejny dowód na to, że nie chodzi o to by broń była tylko do sportu czy kolekcji, więc udawajmy że nie jest bronią – przedmiotem do walki. Dziś youtube zablokował konto Military Arms Chanel. Trudno o bardziej kulturalny kanał związany z bronią. Jednak jest...

Homo liber arma gerit – człowiek wolny ma prawo do broni

Homo liber arma gerit – człowiek wolny ma prawo do broni

aktualnościKolejny dowód na to, że nie chodzi o to by broń była tylko do sportu czy kolekcji, więc udawajmy że nie jest bronią – przedmiotem do walki. Dziś youtube zablokował konto Military Arms Chanel. Trudno o bardziej kulturalny kanał związany z bronią. Jednak jest...

Nie wyraziliśmy na to zgody

Nie wyraziliśmy na to zgody

aktualnościW ostatni weekend miała miejsce konferencja pt. „Sokół – strzelnica w powiecie”, promująca dotowanie budowy strzelnic przez samorządy i instytucje publiczne. Organizatorzy, najwyraźniej dla podniesienia prestiżu, promowali wydarzenie przy pomocy logo...

Orliki dobrej zmiany – tekst Jacka Hogi

Orliki dobrej zmiany – tekst Jacka Hogi

aktualnościW ekspresowym tempie Sejm przyjął ustawę o wsparciu budowy strzelnic przez samorządy. Więc dobra zmiana ma swoje orliki. I nic tu nie zmienia, że lubimy strzelać. To jest wsparcie dla środowisk strzeleckich. Szkoda tylko, że nie pozwolą nam broni posiadać…...

Samo się nic nie zmieni

Samo się nic nie zmieni

aktualnościCzas na podsumowanie miesiąca od ogłoszenia przez Fundację Ad Arma propozycji nowelizacji Kodeksu Karnego. Warunek przez nas postawiony jak wszyscy widzimy nie został spełniony. Warunek wirtualny, a przecież zbieranie podpisów wymaga więcej wysiłku niż...

Wielbłąd to koń stworzony przez komisję – tekst Jacka Hogi

Wielbłąd to koń stworzony przez komisję – tekst Jacka Hogi

aktualnościWojska Obrony Terytorialnej mają na dzień dzisiejszy około 8 tysięcy żołnierzy, w tym ponad tysiąc zawodowych. Optymiści twierdzą, że MON-owi uda się dobić do 17 tysięcy. Dobrze by było. Wielokrotnie wskazywaliśmy na problemy występujące w programie...

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

    Adres email (wymagane)

    Oświadczam, że zostałem poinformowany o przetwarzaniu moich danych osobowych przez Administratora na zasadach określonych w Polityce Prywatności

    sklep internetowy dla naszych sympatyków

    Wesprzyj  

    Fundacja Ad Arma utrzymuje się wyłącznie z datków wpłacanych przez sympatyków. Nie korzystamy ze wsparcia ani dotacji z Unii Europejskiej.

    Podstawę działalności stanowią wpłacane regularnie, raz na miesiąc darowizny w wysokości 40, 80 złotych lub w innej dowolnej kwocie.

    Każde wsparcie jakie otrzymujemy, przeznaczamy na nasze cele statutowe oraz realizację projektów Fundacji. Od Państwa wsparcia zależy sukces naszych działań.

    PRZELEWY24

    Wesprzyj za pomocą Blika, przelewu online itp.

    PODAJ KWOTĘ DAROWIZNY PLN


    PRZELEW TRADYCYJNY

    64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
    Fundacja Ad Arma
    87-162 Krobia

    PAYPAL

    Wesprzyj szybko i wygodnie przez PayPal.