aktualności
Po zakazie noży czas na miecze
Brytyjscy politycy postulują wprowadzenie zakazu posiadania, reklamowania i sprzedawania długiej broni białej (miecze, szpady, rapiery – szable i katany już są zakazane!). To następny etap po tym, jak wprowadzono kolejne ograniczenia w posiadaniu noży. Wielka Brytania dąży do stworzenia „beznożowego” społeczeństwa, w którym obywatele mają bać się nawet myślenia o czymś takim, jak posiadanie ostrego narzędzia lub jakiegokolwiek innego przedmiotu mogącego służyć do obrony.
W drugiej połowie 2024 roku w Wielkiej Brytanii wejdą w życie kolejne regulacje zakazujące posiadania dużych noży oraz maczet. Jak powiedział brytyjski minister ds. przestępczości i policji Christ Philp, duże noże i maczety:
„nie służą żadnemu innemu celowi, jak tylko nadmuchiwaniu ego kryminalistów i narażaniu życia. Nie ma powodu, aby ktokolwiek posiadał tego typu broń.”
Noże są przez rząd Wielkiej Brytanii nazywane „weapons of war” (broń wojenna), a politycy dążą do całkowitej likwidacji tych przedmiotów z życia. Celebryci i wpływowe w mediach osoby nawołują do tego, aby karać więzieniem każdego, kto zostanie złapany na posiadaniu noża. Rząd i służby Wielkiej Brytanii prowadzą intensywną kampanię społeczną namawiającą do tego, aby nie nosić przy sobie noży lub jakichkolwiek innych przedmiotów mogących służyć samoobronie.
„We don’t carry” (my nie nosimy) – napis o takiej treści obok sylwetek młodych ludzi widnieje na dużym bannerze umieszczonym na stronie internetowej brytyjskiej policji. Obok możemy znaleźć inne, propagandowe hasła, takie jak: „No knives – better lives” (bez noży lepsze życie) czy „lives not knives” (życia nie noże). Brytyjska policja podaje także odnośnik do przygotowanego specjalnie poradnika pod tytułem: „Po co nosić broń?”. Jego treść to kwintesencja zniewolenia.
Jak czytamy w poradniku:
„Najczęstszym powodem [noszenia broni] jest chęć poczucia bezpieczeństwa. Co jest ironią losu, ponieważ noszenie noża lub innej broni może w rzeczywistości zwiększyć prawdopodobieństwo wyrządzenia krzywdy, ponieważ [nóż] może zostać użyty przeciwko tobie.”
Jak mówi cytowany w poradniku „ekspert”:
„Ludzie z natury uważają, że noszenie broni sprawi, że będziemy bezpieczniejsi. W rzeczywistości noszenie broni zwiększa ryzyko i prawdopodobieństwo, że staniemy się ofiarą przestępstwa.”
Dalej Brytyjczycy są przekonywani, że:
„Jeśli wpadniesz w pułapkę i pomyślisz: „Ach, teraz jest czas, aby wyciągnąć nóż”, co się stanie, jeśli napastnik ci go wyrwie? A potem wykorzysta go przeciwko tobie? W idealnym świecie nikt nigdy by nikogo nie skrzywdził, ale w rzeczywistości ludzie to robią i krzywdzą innych. Jeśli dodamy do tego broń, to i tak już niebezpieczna sytuacja staje się dziesięć razy bardziej niebezpieczna. Jeśli sytuacja zwróci się przeciwko Tobie, czy nie wolałbyś zostać pobity niż dźgnięty nożem lub zastrzelony?”
Społeczeństwo jest także ostrzegane przed już obowiązującymi karami:
„Jest też oczywiście aspekt prawny noszenia noży. Ty i twój nóż możecie błąkać się po ulicach latami, nigdy nie krzywdząc nawet muchy, ale jeśli policja znajdzie Twój nóż, nie będzie miało znaczenia, że nigdy go nie używałeś. Prawo jest bardzo surowe, jeśli chodzi o noszenie broni – grozi Ci kara więzienia, nawet jeśli używałeś noża tylko do siekania warzyw na chilli con carne.”
Brytyjska policja na swojej stronie odpowiada także na często zadawane pytania, takie jak: „Chcę się pozbyć mojego noża, ale boję się konsekwencji. Jak mam to zrobić?” Odpowiedzią jest oddanie noża w ręce brytyjskich służb, a odpowiednie pojemniki służące do tego są umieszczane na komisariatach policji. Polecany przez brytyjską policję poradnik odpowiada też na pytanie: „Co powinienem zrobić, jeśli czuję się zagrożony?”:
„Jeśli czujesz się niebezpiecznie w szkole lub w swojej okolicy, prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że jesteś ofiarą zastraszania lub groźby ze strony znajomych, których znasz. Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, to powiedzieć komuś o problemie – niezależnie od tego, czy jest to nauczyciel w szkole, czy inna zaufana osoba dorosła. Jeśli uważasz, że nie możesz porozmawiać z nikim, kogo znasz, możesz spróbować skorzystać z forów dyskusyjnych, aby powiedzieć innym o problemie i uzyskać poradę, lub skontaktować się z infolinią. Mówiąc komuś o problemie przestaniesz czuć się samotny i bezbronny.”
Ostatecznie, wedle brytyjskich służb, jeśli czujesz się bardzo zagrożony, zadzwoń na numer alarmowy. Na rządowych stronach brytyjskich możemy znaleźć także udzielane w podobnym tonie odpowiedzi na pytania takie jak: „czy myślisz o tym, aby nosić przy sobie nóż?” lub też „czy znasz kogoś, kto nosi nóż lub myśli o tym, aby zacząć go nosić?”. Na tym jednak się nie kończy. Po zakazie noży brytyjscy politycy postulują zakaz posiadania mieczy. Jak powiedziała jedna z posłanek:
„Zakaz proponowany przez rząd jest niewystarczający, zbyt wąski i umożliwia sprawcom przemocy wejście w posiadanie innej broni takiej jak miecze. Istnieje niewiele powodów dla których ktoś miałby posiadać nóż myśliwski lub miecz w Londynie, czy w ogóle w jakimkolwiek obszarze kraju, a w przypadku każdego takiego legalnego zakupu [noża lub miecza] można by wprowadzić system licencjonowania (…)”
Komentarz Fundacji Ad Arma:
„Poza używaniem broni dla sportu i łowiectwa, nie ma potrzeby, aby ktokolwiek w Kanadzie potrzebował broni palnej w swoim codziennym życiu” – powiedział jakiś czas temu premier Kanady Justin Trudeau. Po tym, jak w Kanadzie wytoczono wojnę posiadaczom broni palnej i zarządzono jej konfiskatę, rząd Kanady pracuje nad ograniczeniami w posiadaniu noży. Brytyjczycy poszli w tym jeszcze dalej: pracują nad zakazem posiadania mieczy. W kolejce czekają takie pomysły jak licencje na posiadanie miecza.
„Nie ma potrzeby, aby ktokolwiek posiadał broń palną” – mówi premier Kanady
„Nie ma potrzeby, aby ktokolwiek posiadał nóż czy miecz” – mówią brytyjscy politycy.
Dalsze etapy każdy może sobie już dopowiedzieć. Kierunek tej polityki jest jasny – wprowadzenie społeczeństwa niewolniczego. Wiele osób myśli, że „elitom” sprawującym obecnie rządy na świecie chodzi o to, aby uniemożliwić zwykłym obywatelom dostęp do broni. Nie, im chodzi o to, aby zwykli ludzie bali się nawet POMYŚLEĆ o możliwości posiadania jakiegokolwiek przedmiotu mogącego służyć do obrony. W przeszłości (w starożytnym Rzymie) nawet niewolnicy mogli posiadać i nosić (tak!) broń, a gdy jej nie mieli, to wielu z nich z pewnością pragnęło ją posiadać lub chociaż umieć się nią posługiwać. Niewolnicy XXI wieku mają nie tyle nie mieć broni, co mają przede wszystkim bać się broni i jak najdalej odrzucać od siebie myśl o tym, że mogliby chociażby na chwilę wziąć ją do ręki. A coś takiego jak posiadanie broni (jakiejkolwiek) na własność ma być daleko poza wyobrażeniem współczesnego człowieka. Dzięki temu nikogo nie będzie trzeba rozbrajać, bo po prostu nikt nie będzie chciał być uzbrojony. Ostatecznie chodzi więc o złamanie naszej woli i naszych zasad, a nie o odebranie nam takich czy innych przedmiotów.
Warto również po raz kolejny podkreślić, że „w miarę postępów socjalizmu walka klas zaostrza się”. W Wielkiej Brytanii i innych krajach Zachodu wprowadzane są kolejne zakazy i represje związane z posiadaniem noży, a przestępczość nie maleje. Rządowe kampanie społeczne wzywające do rozbrojenia nie trafiają w szczególności do świadomości „nowych Brytyjczyków” czy „nowych Niemców i Francuzów”, przybyłych do Europy zza morza. Rozmaici „inżynierowie” i inni „specjaliści” z Afryki i Bliskiego Wschodu nie kwapią się do tego, aby w razie zagrożenia dzwonić na infolinię czy dzielić się swoimi problemami na forach dyskusyjnych, i siłowo przejmują kontrolę nad ulicami i przestrzenią publiczną w Zachodniej Europie. W tym samym czasie zwykłego obywatela czekają represję za posiadanie noża do siekania warzyw.
Problem ten na Zachodzie jest tak głęboki, że ulegają mu nawet osoby na co dzień związane zawodowo i hobbystycznie z posiadaniem broni. Działalność licznych osób i organizacji „pro-gun” (czy teraz wręcz nawet „pro-sword”!) ogranicza się do ścisłej współpracy z systemem i udzielaniu się w debacie na temat długości łańcucha, na którym władza trzyma bezbronne społeczeństwo.
Dlatego w Polsce istnieje Fundacja Ad Arma: działamy na rzecz przywrócenia powszechnego dostępu do broni bez pozwoleń i reglamentacji. Przypominamy również, że broń, jak sama nazwa wskazuje, służby przede wszystkim do obrony, a każdy człowiek ma praktyczne prawo do życia poprzez użycie broni w obronie własnej i swojego otoczenia. Jeśli nie będziemy działać na rzecz powszechnego dostępu do broni, czeka nas to samo co w Wielkiej Brytanii – zakaz posiadania noży, a potem jakichkolwiek innych przedmiotów mogących służyć obronie. Dla wielu osób w Polsce jest to wciąż abstrakcja, ale to właśnie dzieje się na naszych oczach na Zachodzie. My mamy jeszcze czas na reakcję. Chcielibyśmy, aby Polacy choć raz byli mądrzejsi przed szkodą, pracujemy więc dalej na rzecz odzyskania podstawowych swobód i wolności:
Jeśli zgadzacie się Państwo z nami, prosimy o wsparcie:
nr konta 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia
Źródła:
https://www.independent.co.uk/news/uk/helen-hayes-dulwich-labour-government-bill-b2483449.html
https://www.themix.org.uk/crime-and-safety/knife-crime/why-carry-a-weapon-9303.html
Więcej aktualności
Błogosławionych Świąt Wielkanocnych!
aktualności Błogosławionych Świąt Wielkanocnych życzy Fundacja Ad Arma! ZAPISZ SIĘ...
Komu zagraża uzbrojony obywatel?
aktualności W związku z wizytą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, w środę 5 kwietnia na obszarze miasta Warszawy wprowadzono zakaz noszenia broni lub przemieszczania się z nią w stanie rozładowanym. W uzasadnieniu wyjaśniono, że zakaz został wprowadzony m.in....
Kto i dlaczego strzela do dzieci w szkołach?
aktualności W Nashville w stanie Tennessee doszło do zamachu na chrześcijańską szkołę, w którym zamordowano troje 9-letnich uczniów oraz troje pracowników szkoły. Masakry dokonała absolwentka szkoły 28-letnia Audrey Hale. Zdaniem badającej sprawę policji, kobieta była...
Patrz jak ktoś żyje, a nie co mówi
aktualności „Przypomina się zasada: patrz jak ktoś żyje, a nie co mówi. Są politycy którzy – i znowu stwierdzam to na podstawie doświadczeń oraz rozmów z nimi – mają często w domach zapasy, leki, paliwo, żywność na kilka miesięcy, broń bardzo dobrego rodzaju, złoto,...
Po co nam Polska?
aktualności "Jest takie magiczne słówko, którego używamy w NATO. To słówko detterence, czyli odstraszanie. Te zakupy są po to, żebyśmy nie musieli walczyć. To jest paradoks. Wydajesz miliardy na uzbrojenie po to, żebyś nie musiał walczyć"– powiedział prezydent Andrzej...
Czy możemy kupić strzelbę i spać spokojnie?
aktualności „Jeżeli mieszkasz w budynku, w którym mieszka jednocześnie notoryczny złodziej i włamywacz, to masz dwa wyjścia. Albo nie mieć nic i żyć w nieustannej nędzy. Albo wprawić mocne zamki, kupić strzelbę i spać spokojnie. My kupujemy mocne zamki i strzelbę,...
Liczymy na najlepsze, gotujemy się na najgorsze
aktualności Według wszelkich analiz tworzonych w III RP, również tych niepublikowanych, coraz gorszą gotowość Wojska Polskiego, coraz gorszy stan sprzętu wojskowego, czy coraz mniejszą ilość przeszkolonych rezerwistów, okraszano zdaniem o pewności wcześniejszej wiedzy...
Polacy nie mają broni!
aktualności W 2022 roku wydano w Polsce 37 402 pozwolenia na broń. Dla porównania, w 2021 roku było to 19 939 pozwoleń. Według stanu na 31 grudnia 2022 ogółem w Polsce wydanych jest 286 751 pozwoleń na broń (w 2021 r. było to 252 299).Komentarz Fundacji Ad Arma:Do...
Zapraszamy
aktualności Szanowni Państwo,zachęcamy do obejrzenia rozmowy z Jackiem Hogą opublikowaną na kanale PCh24TV na temat zbrojeń oraz gotowości Polski w obliczu kryzysu i konfliktu: https://www.youtube.com/watch?v=s013q2spbjw Zachęcamy też do polubienia tego wywiadu i...
Wirtualna reakcja na realny kryzys
aktualności Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało 104 umowy na budowę nowych strzelnic. Za 20 milionów złotych ma powstać 95 strzelnic wirtualnych i 9 pneumatycznych. Zdaniem szefa MON Mariusza Błaszczaka, ma to być jeden z elementów polityki odstraszania Rosji....
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

sklep internetowy dla naszych sympatyków
Wesprzyj 
Fundacja Ad Arma utrzymuje się wyłącznie z datków wpłacanych przez sympatyków. Nie korzystamy ze wsparcia ani dotacji z Unii Europejskiej.
Podstawę działalności stanowią wpłacane regularnie, raz na miesiąc darowizny w wysokości 40, 80 złotych lub w innej dowolnej kwocie.
Każde wsparcie jakie otrzymujemy, przeznaczamy na nasze cele statutowe oraz realizację projektów Fundacji. Od Państwa wsparcia zależy sukces naszych działań.
PRZELEW TRADYCYJNY
64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
Fundacja Ad Arma
87-162 Krobia












