aktualności

Strzelcy dynamiczni nas obronią?

17/02/2026 | Artykuły

Czy strzelanie dynamiczne” przekłada się na poziom bezpieczeństwa całego kraju? Przyjrzyjmy się argumentacji, którą coraz częściej słychać w mediach społecznościowych.

Zdaniem wielu osób, aktualna sytuacja w Polsce to „Teksas Europy” – rośnie liczba wydawanych pozwoleń, coraz więcej osób ma swoją broń, coraz więcej osób chce się szkolić i trenować. Szczególnym wyznacznikiem sukcesu ma być rosnąca w Polsce popularność „strzelań dynamicznych” i „taktycznych”, które mają rzekomo przygotowywać Polaków do profesjonalnego, realnego i bojowego użycia broni.

Zdaniem niektórych w Polsce jest już tak dobrze, że nie ma potrzeby nic zmieniać, a jakakolwiek próba zmian w UoBiA to wręcz zamach na polską rację stanu.

Jak na to patrzymy w Fundacji Ad Arma?

Rosnąca popularność hobby, jakim jest strzelanie „dynamiczne”, jest (i pozostanie w przyszłości) domeną przede wszystkim bardzo wąskiej (w skali całego społeczeństwa) grupy ponadprzeciętnie zamożnych mężczyzn (gdyż tylko takie osoby realnie stać na drogie treningi z użyciem dużej ilości amunicji).

W perspektywie sił zbrojnych, szkolenia ze strzelania „dynamicznego” ukierunkowane pod sytuacje „taktyczne” to przede wszystkim pole działania wąskiego grona jednostek specjalnych, a nie szeregowych żołnierzy wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Na czas W każdy obywatel dostaje konkretny przydział mobilizacyjny. Cywil wydający fortunę na „szkolenia dynamiczne”, gdy trafi do wojska nie będzie komandosem, ale przede wszystkim np. kierowcą ciężarówki, ładowniczym w czołgu, operatorem jakiegoś innego sprzętu lub logistykiem.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa militarnego państwa, społeczeństwu jako całości o wiele bardziej potrzebni są liczni, przeszkoleni masowo specjaliści (mechanicy, kierowcy, technicy, operatorzy systemów itp.), niż wąska grupa cywilnych „komandosów”, którzy na czas wojny i tak będą pełnili funkcje określone przez plany mobilizacyjne, a nie ich własną fantazję.

Trzeba przy tym pamiętać o tym, że na współczesnym polu walki zdecydowana większość strat to artyleria i drony. Wedle szefa armii ukraińskiej, za straty zadawane na wojnie ukraińsko-rosyjskiej przez obie strony są odpowiedzialne w 60% drony, a w 40% artyleria. Broń strzelecka ma pomijalne znaczenie w tym kontekście. Tymczasem w Polsce „taktyczni” strzelcy szkolą się ze strzelania dynamicznego, nie potrafiąc jednocześnie trafić z KBKS-u do tarczy na 50m.

Według naszych licznych obserwacji, popularność strzelania „dynamicznego” niekoniecznie przekłada się na realne wyszkolenie strzeleckie. Duża część „strzelców dynamicznych” omija podstawowe, fundamentalne elementy wyszkolenia strzeleckiego, których opanowanie jest żmudne, nudne i mało „tacti-cool”. Następnie oczywiste braki usiłuje rekompensować kupnem drogiego sprzętu oraz trenowaniem tylko wygodnych elementów.

Niedawno byliśmy świadkami sytuacji, gdy na strzelnicę przyszła grupa mężczyzn, którzy chwalili się głośno, jak to oni od dawna strzelają tylko „na bojowo” i szkolą się do „realnego” użycia broni – „taktycznie”, „dynamicznie” do „prawdziwej walki” itp. Gdy chwilę później przyszło do tego, aby wziąć broń do ręki i na spokojnie, bez stresu i pośpiechu, po prostu trafić do wyznaczonego celu, mężczyźni mieli problem z prawidłowym skupieniem kilku strzałów z broni bocznego zapłonu. Argumentowali to tym, że „tak to oni nie trenują”. Jednocześnie często te same osoby i środowiska natychmiast wszczynają alarm, gdy widzą jak ktoś nosi broń przy sobie w kaburze krzycząc: „po co ci to potrzebne?”.

Dlatego zdaniem Fundacji Ad Arma, realnym wskaźnikiem poprawy bezpieczeństwa społecznego nie jest to, ilu Polaków trenuje IPSC, tylko to:

1) Ile osób nosi broń przy sobie na co dzień (to oczywiście w praktyce niemierzalne, ale chodzi o sposób myślenia i patrzenia).

2) Jak łatwo całkowicie przeciętna osoba (np. 70-letni dziadek lub 19-letnia studentka) może stać się posiadaczem broni w sytuacji zagrożenia własnego bezpieczeństwa, kryzysu, anarchii itp.

Z punktu widzenia osób cywilnych i poziomu bezpieczeństwa całego społeczeństwa zdecydowanie ważniejsze jest to:

1) Ile osób ma przy sobie na ulicy np. mały rewolwer J-frame w kieszeni niż to, ilu członków ma sekcja dynamiczna w lokalnym klubie i jak szybko potrafią oni robić taktyczne wymiany magazynów w swoich karabinach.

2) Ile osób ma broń, którą nosi na co dzień przy sobie i ma opanowane fundamenty prawidłowego posługiwania się tą konkretną bronią w sytuacji samoobrony, a nie to ile tuningowanych pod zawody sztuk broni jest trzymanych szczelnie zamkniętych w szafach S1.

Szkolenia i trening z posługiwania się bronią – tak, koniecznie, ale cywile powinni szkolić się jak cywile – do noszenia broni i do użycia broni w sytuacji zagrożenia siebie i swojego otoczenia. To jest istota cywilnego dostępu do broni palnej, o którym Fundacja Ad Arma przypomina od początku swojego istnienia.

Zachęcamy wszystkich do patrzenia na rzeczywistość „strzelecką” w Polsce z powyższej perspektywy.

Więcej aktualności

Czy nie lepiej byłoby nadal produkować własne czołgi?

Czy nie lepiej byłoby nadal produkować własne czołgi?

aktualnościW środę służby wtargnęły siłą do domu i aresztowały prezydenta Korei Południowej Jun Suk Jeola w związku z dochodzeniem dotyczącym wprowadzenia w kraju stanu wojennego. Jak podaje PAP, dotychczas kilku wysokich rangą urzędników zostało już aresztowanych w...

Jak się broni demokracji?

Jak się broni demokracji?

aktualnościWładze niemieckiego landu Saksonia-Anhalt cofnęły pozwolenia na broń grupie członków partii AfD. Dokonano tego na wniosek polityków Lewicy. Osoby te miały stanowić „zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego”. Według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych,...

Finał grudniowej akcji dla darczyńców

Finał grudniowej akcji dla darczyńców

aktualnościDobiegła końca grudniowa akcja dla Darczyńców Fundacji Ad Arma. Wśród osób, które nas wsparły w ubiegłym miesiącu, wybraliśmy dwie osoby, w ręce których przekażemy rewolwery czarnoprochowe Colt Navy London 1851 kaliber .36 o lufie 7,5 cala. Tymi osobami są:...

Chcą zabrać nawet narzędzia kuchenne

Chcą zabrać nawet narzędzia kuchenne

aktualnościZaledwie trzy miesiące temu w Wielkiej Brytanii wprowadzono zakaz posiadania dużych noży nawet w prywatnych domach, a już publicznie mówi się o konieczności zakazania małych noży. „Zakaz dużych noży [zombie knives] to za mało” – twierdzą aktywistki z...

Rok więzienia za odmowę poddania się skanowaniu

Rok więzienia za odmowę poddania się skanowaniu

aktualnościWładze Australii Zachodniej sprawiły „świąteczny prezent” społeczeństwu. Dały policji uprawnienia do skanowania ludzi na ulicy za pomocą ręcznych wykrywaczy metali w poszukiwaniu ukrytej pod ubraniem broni, przede wszystkim noży. Odmowa poddania się...

Polska Teksasem Europy?

Polska Teksasem Europy?

aktualnościPAP opublikowała obszerny komentarz w sprawie dostępu do broni czarnoprochowej oraz współczesnej broni palnej autorstwa Andrzeja Idzikowskiego. Opinia zawiera wiele trafnych spostrzeżeń. Puenta całego materiału jest jednak bardzo szkodliwa. Dlaczego? PAP...

Mówią, że jesteśmy radykałami

Mówią, że jesteśmy radykałami

aktualnościWiele osób zarzuca Fundacji Ad Arma rzekomo szkodliwy „radykalizm” poglądów. Stąd chcielibyśmy zachęcić Państwa do spojrzenia na kwestię dostępu do broni przez pryzmat tzw. Okna Overtona. O co chodzi w tej idei i dlaczego jej rozumienie jest istotne? Okno...

Kary za reklamy noży i totalny zakaz „mieczy ninja”

Kary za reklamy noży i totalny zakaz „mieczy ninja”

aktualnościBrytyjski rząd planuje pociągnąć do osobistej odpowiedzialności karnej kadrę kierowniczą przedsiębiorstw zarządzających mediami i serwisami społecznościowymi, jeżeli na danej platformie pojawią się nieodpowiednie reklamy noży. Zgodnie z aktualnie...

Mikołajki w Kanadzie. Zamiast prezentów konfiskata broni

Mikołajki w Kanadzie. Zamiast prezentów konfiskata broni

aktualnościRząd Kanady sprawił „mikołajkowy prezent” swoim obywatelom – rozszerzył zakaz posiadania broni „typu wojskowego” o 324 kolejne rodzaje broni i nakazał ich przymusową konfiskatę. 5 grudnia rząd Kanady, „w ramach kompleksowego podejścia”, ogłosił zakaz...

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

    Adres email (wymagane)

    Oświadczam, że zostałem poinformowany o przetwarzaniu moich danych osobowych przez Administratora na zasadach określonych w Polityce Prywatności

    sklep internetowy dla naszych sympatyków

    Wesprzyj  

    Fundacja Ad Arma utrzymuje się wyłącznie z datków wpłacanych przez sympatyków. Nie korzystamy ze wsparcia ani dotacji z Unii Europejskiej.

    Podstawę działalności stanowią wpłacane regularnie, raz na miesiąc darowizny w wysokości 40, 80 złotych lub w innej dowolnej kwocie.

    Każde wsparcie jakie otrzymujemy, przeznaczamy na nasze cele statutowe oraz realizację projektów Fundacji. Od Państwa wsparcia zależy sukces naszych działań.

    PRZELEWY24

    Wesprzyj za pomocą Blika, przelewu online itp.

    PODAJ KWOTĘ DAROWIZNY PLN


    PRZELEW TRADYCYJNY

    64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
    Fundacja Ad Arma
    87-162 Krobia

    PAYPAL

    Wesprzyj szybko i wygodnie przez PayPal.