aktualności

Czyim sojusznikiem jest NATO?

5/06/2024

Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO, zabrał niedawno publicznie głos mówiąc, iż: „NATO istnieje, aby bronić 32 narodów oraz praw naszych społeczeństw do swobodnego i spokojnego życia. Z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii: każda miłość jest równa. Osoby LGBTQ+ zasługują na szacunek i godność, a ja jestem dumny z tego, że mogę nazywać siebie waszym sojusznikiem.”

Warto w tym momencie przypomnieć również słowa Ambasadora USA w Polsce z 2023 roku, który powiedział: „nasi żołnierze są w Polsce również po to, aby bronić wspólnych wartości. W tym demokracji, rządów prawa i praw człowieka. W takim charakterze są rozlokowywani wszędzie na świecie.”

Z kolei kilka miesięcy temu wydział prasowy Ministerstwa Obrony RP poinformował, iż: „problem utrudnionego dostępu do służby wojskowej dla osób transseksualnych i osób interpłciowych traktujemy poważnie i analizujemy możliwość zmian zapisów w tym zakresie.”

Komentarz Fundacji Ad Arma:

W sytuacji problemów z podstawami prawnymi działania Sił Zbrojnych RP, problemów z doktryną i dowodzeniem Wojskiem Polskim, braku sprzętu, braku przeszkolonych rezerw, braku gotowości bojowej, braku amunicji, braku nawet tak podstawowych rzeczy jak mundury czy hełmy, braku obrony cywilnej itd., MON przeznacza moce przerobowe na wdrażanie w wojsku modnych społecznie patologii oraz niebezpiecznych dla zdrowia praktyk.

Czy MON traktuje poważnie i analizuje takie kwestie jak wpływ zażywania preparatów hormonalnych (co jest podstawą procesu tzw. „tranzycji”) na odporność i stabilność psychiczną żołnierzy wymaganą podczas pełnienia służby wojskowej?

Czy urzędnicy MON przeanalizowali już różnice biologiczne między mężczyznami a kobietami i dotarli do prostego faktu, że faszerowanie kobiet testosteronem nie pomoże im wykonywać męskich norm sprawnościowych?

Czy dla umożliwienia służby wojskowej marginalnej liczebnie grupie trans-rekrutów warto ryzykować utratę potencjalnie dużej liczby zdrowych żołnierzy? USA przerabiają to właśnie w praktyce. Tradycyjne zagłębia rekrutacyjne tamtejszych sił zbrojnych w postaci stanów środkowych i południowych gwałtownie wysychają. Młodzi ludzie, często z rodzin o wielopokoleniowych tradycjach wojskowych, nie chcą już bronić kraju, który zwalcza wartości, w których zostali wychowani.

Czy w obliczu realnego ryzyka udziału w pełnoskalowej wojnie Wojsko Polskie naprawdę potrzebuje „trans-żołnierzy” i rozmaitych cwaniaczków, którzy tak jak na Zachodzie administracyjnie będą „zmieniać płeć”, aby zdobyć przywileje przeznaczone w armii dla kobiet?

Nie to jest jednak w tym wszystkim najważniejsze. Na sprawy te należy spojrzeć z wyższej perspektywy. Jak już wielokrotnie pisaliśmy, jako państwo nie jesteśmy niepodlegli, ani samodzielni. Nasz status jest identyczny ze statusem Księstwa Warszawskiego. I tak jak wtedy Napoleon przyniósł na tereny RP zniszczenie tradycyjnej tkanki społecznej i polskiej kultury, tak teraz imperium, któremu służymy, jest bezwzględnie wrogie tradycyjnym wartościom polskim, tak jak je rozumieliśmy od roku 966. I choć nie ma nic niegodziwego w sojuszu z poganami (Tatarzy pod Grunwaldem), to nadzwyczaj trzeba uważać, gdyż w taki sojusz mamy z wrogą nam kulturowo potęgą. Wystarczy spojrzeć, co w czerwcu każdego roku publicznie popiera Ambasada USA w Warszawie.

Trzeba też zaznaczyć, że nie jest tak, że na publicznie afirmowane zepsucie Stanów Zjednoczonych lekarstwem jest kłamstwo i obłuda rzekomej obrony wartości ze strony Federacji Rosyjskiej. Obłudne bronienie wartości przez Rosję, przy jednoczesnym zepsuciu społeczeństwa, nigdy nie odnowionego po 70 latach bolszewii, nie jest panaceum na problemy amerykańskie.

Żeby odzyskać samodzielność państwa, trzeba odzyskać samodzielność militarną. A żeby odzyskać samodzielność militarną, najpierw musimy odzyskać samodzielność kulturową. I nie chodzi tu o powszechną znajomość wyższej kultury wśród oficerów, a o autonomię sposobów patrzenia i myślenia w stosunku do hegemona. Dopiero wtedy, kiedy na wzór Turcji, choć nie w kierunku takim jak Turcja, zaczniemy bronić własnej kultury (również przed hegemonem, a nie tylko przed odwiecznym wrogiem), możemy zacząć myśleć o odtwarzaniu własnych rezerw, o doktrynie wojennej i o tym, co warto robić z perspektywy interesu państwa polskiego.

Jak wielokrotnie podkreślaliśmy, samodzielnie stworzona artyleria dalekiego zasięgu, jest wisienką na torcie w stosunku do samodzielnych zdolności szkolenia oficerów, stworzenia ośrodka decyzyjnego, uniezależnienia polskich służb od ośrodków zewnętrznych i całościowego podejścia do myślenia o własnym państwie z tak prostym pytaniem: po co nam Polska?

Jeżeli widzicie Państwo z nami powagę problemów, które podnosimy, prosimy o wsparcie Fundacji Ad Arma. Możemy być niezależni tylko dzięki wsparciu Darczyńców, których zaangażowanie umożliwia nam działanie:

nr konta 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334

Fundacja Ad Arma

87-162 Krobia

Więcej aktualności

Stańmy w prawdzie

Stańmy w prawdzie

aktualnościWydarzenia na Ukrainie pokazują, że demoliberalny system, który sprawdza się, jeśli za jedynych sąsiadów ma się Kanadę i Meksyk, nie daje możliwości generacji siły nie zbędnej do utrzymania państwa, w sytuacji sąsiadowania z silnymi krajami. Nie przywileje...

Kogo rząd się bardziej boi: Polaków czy Putina?

Kogo rząd się bardziej boi: Polaków czy Putina?

aktualnościJak sugerowaliśmy tydzień temu, jednym z wariantów bezpiecznej eskalacji, przenoszącej winę za pierwsze użycie siły na przeciwnika, jest oficjalne zajęcie zbuntowanych republik na Ukrainie. Wczorajsza decyzja prezydenta Rosji o uznaniu dwóch zbuntowanych i...

Broń na cenzurowanym?

Broń na cenzurowanym?

aktualnościFacebook usunął niedawno jedną z największych w Polsce grup poświęconych broni palnej, którą obserwowało ponad 60 000 osób. Standardy społeczności miały łamać m.in. zamieszczane na niej ogłoszenia o chęci kupna i sprzedaży legalnej broni pomiędzy prywatnymi...

Nowa książka prezesa Jacka Hogi!

Nowa książka prezesa Jacka Hogi!

aktualnościPolecamy Państwa uwadze nową książkę „Do broni” prezesa Fundacji Ad Arma Jacka Hogi Zamówień można już dokonywać za pomocą księgarni 3DOM. O czym jest ta publikacja? Przytoczmy słowa wstępu napisanego przez mjr rez. dr. Michała Rawłuszko: „Fundacja Ad Arma...

Armia Nowego Wzoru – Analiza Krytyczna

Armia Nowego Wzoru – Analiza Krytyczna

aktualności16 stycznia Strategy & Future pod kierownictwem dr. Jacka Bartosiaka opublikowała główne założenia swojego projektu pt. Armia Nowego Wzoru. Fundacja Ad Arma przyjrzała się temu raportowi i dokonała jego krytycznej oceny. Dzisiaj dzielimy się z Państwem...

Ukraińcy kupują broń do samoobrony

Ukraińcy kupują broń do samoobrony

aktualnościJak donoszą media, Ukraińcy masowo kupują prywatną broń do samoobrony i udziału w obronie terytorialnej. „Choć broń nie należy do tanich zakupów i wymaga otrzymania oficjalnego pozwolenia na jej wykorzystywanie, to nie powstrzymuje to Ukraińców przed...

Kolonizacja +

Kolonizacja +

aktualnościAmerykanie zaproponowali Rosjanom, że umożliwią im dokonywanie inspekcji bazy USA znajdującej się w polskim Redzikowie. Tymczasem Polska, na mocy amerykańsko-polskiej umowy o wzmocnionej współpracy obronnej, nie posiada kontroli nad tym, co znajduje się w...

Wojsko zabierze polakom samochody?

Wojsko zabierze polakom samochody?

aktualnościJak donoszą media, Wojskowe Komendy Uzupełnień na wschodzie Polski rozpoczęły postępowania administracyjne wobec posiadaczy samochodów typu SUV. Do właścicieli pojazdów trafiają pisma informujące, że ich prywatne auta mogą zostać w najbliższym czasie...

Ukraińcy użyją broni prywatnej do obrony ojczyzny

Ukraińcy użyją broni prywatnej do obrony ojczyzny

aktualnościWładze Ukrainy dopuściły możliwość użycia prywatnej broni i amunicji do obrony kraju. 1 stycznia weszła w życie uchwała rządu w Kijowie, wedle której członkowie ochotniczych formacji (niebędący żołnierzami) przy wykonywaniu zadań obrony terytorialnej mają...

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

    Adres email (wymagane)

    Oświadczam, że zostałem poinformowany o przetwarzaniu moich danych osobowych przez Administratora na zasadach określonych w Polityce Prywatności

    sklep internetowy dla naszych sympatyków

    Wesprzyj  

    Fundacja Ad Arma utrzymuje się wyłącznie z datków wpłacanych przez sympatyków. Nie korzystamy ze wsparcia ani dotacji z Unii Europejskiej.

    Podstawę działalności stanowią wpłacane regularnie, raz na miesiąc darowizny w wysokości 40, 80 złotych lub w innej dowolnej kwocie.

    Każde wsparcie jakie otrzymujemy, przeznaczamy na nasze cele statutowe oraz realizację projektów Fundacji. Od Państwa wsparcia zależy sukces naszych działań.

    PRZELEWY24

    Wesprzyj za pomocą Blika, przelewu online itp.

    PODAJ KWOTĘ DAROWIZNY PLN


    PRZELEW TRADYCYJNY

    64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
    Fundacja Ad Arma
    87-162 Krobia

    PAYPAL

    Wesprzyj szybko i wygodnie przez PayPal.